Wyznaczenie miejsc schronienia i przeprowadzenie próbnej ewakuacji na wypadek zagrożenia z powietrza – takie zadanie od wojewody małopolskiego otrzymali dyrektorzy szkół, przedszkoli oraz urzędów. To efekt sytuacji z początku września, kiedy ogłoszono alarm na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie.
Okazało się wtedy, że szkoły nie były przygotowane na taki rodzaj zagrożenia. Dzieci początkowo wyprowadzano do punktów zbiórki na zewnątrz, choć alarm dotyczył możliwego ataku z powietrza. Dlatego w małopolskich placówkach wyznaczane są miejsca, w których uczniowie mogliby się schronić, i prowadzone są ćwiczenia.
W Szkole Podstawowej nr 24 w Tarnowie takim miejscem ma być szatnia.
Mamy miejsce w szatni do pobytu krótkotrwałego, gdzie można by się schronić w razie sytuacji kryzysowej. Każde działanie, które jest przećwiczone na wypadek sytuacji kryzysowej, czy to pożaru, czy nalotu z powietrza, jest niezbędne
- mówi Mariusz Zając, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 24 i Przedszkola nr 19 w Tarnowie.
Dyrektor dodaje, że najmłodszym dzieciom trzeba wyjaśnić, że ćwiczenia mają charakter prewencyjny, a jednocześnie oswoić je z sygnałami alarmowymi i zasadami postępowania w sytuacji zagrożenia.
W Tarnowie nie ma obecnie schronu spełniającego wszystkie wymagania dla tego typu obiektów. W przygotowanej przez Państwową Straż Pożarną aplikacji „Gdzie się ukryć” wskazano natomiast 145 miejsc schronienia.