O udanej próbie napisał w czwartek na swojej oficjalnej stronie na Facebooku. Wcześniej, niepotwierdzona przez polską stronę, wiadomość pojawiła się na nepalskim portalu „The Tourism Times”.
Wcześniej Bargiel wspinał się i zjeżdżał z ośmiotysięczników położonych w Karakorum: Broad Peaku (8051 m) w 2015 r., drugiej co do wysokości góry globu K2 (8611 m) w 2018 r. oraz obydwu Gaszerbrumów (I i II) w 2023 r.
To jednocześnie ósmy ośmiotysięcznik w karierze 38-letniego Bargiela, który jako pierwszy w świecie wszedł we wrześniu 2025 r. na najwyższy szczyt świata Mount Everest (8849 m) i zjechał z jego wierzchołka bez odpinania nart do bazy.
Urodzony w Łętowni koło Jordanowa skialpinista działał błyskawicznie na Nandze Parbat, bo wyprawa wyruszyła 10 czerwca. Wspierali go podczas ekspedycji m.in. Gołąb, członek legendarnego „Wunder teamu”, który na przełomie wieków dokonał serii najznakomitszych wspinaczek o charakterze alpejskim, zdobywca razem z Adamem Bieleckim zimą (9 marca 2012 r.) jako pierwszy na świecie Gaszerbrumu I (8068 m), oraz himalaista i filmowiec Dariusz Załuski, mający w dorobku pięć ośmiotysięczników (w tym K2 i Everestu – z tlenem), wspomagający go w ubiegłym roku pod Everestem. Gołąb był także z Bargielem pod K2 podczas udanego zjazdu.
Bargiel od 2013 r. realizuje projekt pod hasłem „Hic Sunt Leones”. Tą sentencją określano w starożytnym Rzymie nieznane tereny eksplorowane przez imperium. Alpinista zdobywa najwyższe szczyty ziemi bez użycia tlenu z butli i następnie dokonuje z nich zjazdu na nartach.
W 2013 roku zdobył w ten sposób Sziszapangmę (8013 m), rok później Manaslu (8156 m, obydwa leżą w Himalajach). W 2021 r. zjechał z dziewiczego sześciotysięcznika Yawash II oraz z jednej z najpiękniejszych gór globu, strzelistej Laila Peak w Himalajach - tego ostatniego wyczynu dokonał z Jędrzejem Baranowskim.
Nanga Parbat (8126 m), choć zaliczana do niższych ośmiotysięczników, jest jednym z najbardziej wymagających. To potężny, niezwykle skomplikowany masyw z granią o długości prawie 26 km. Należy do szczytów wyjątkowo trudno dostępnych i niebezpiecznych. Pod względem wypadków śmiertelnych „Naga Góra” zajmuje niechlubne, drugie miejsce, za K2.
Historia podboju to przede wszystkim zmagania niemieckich alpinistów. Próby zdobycia wierzchołka w latach 1895-1950 pochłonęły 31 ofiar, a od 1953 roku drugie tyle.
Pierwszym, który stanął na szczycie był 3 lipca 1953 Austriak Hermann Buhl. Uczynił to bez wspomagania tlenem z butli, ale przy użyciu środków o charakterze dopingującym. „Naga Góra” była przedostatnim (obok K2) z niezdobytych zimą szczytem powyżej 8000 m. Pierwszego o tej porze roku wejścia dokonali 26 lutego 2016 r. Włoch Simone Moro, Pakistańczyk Muhammad Ali oraz Hiszpan Alex Txikon.
W styczniu 2018 r. wydarzyła się na jej wierzchołku tragedia z udziałem Tomasza Mackiewicza, wspinającego się z Francuzką Elisabeth Revol. Polsko-francuska para w odwrocie ze szczytu utknęła na wysokości ok. 7400 m. Na pomoc ruszyła ekipa polskich himalaistów, którzy usiłowali zdobyć zimą K2 w Karakorum odległe od Nangi Parbat o 200 km. Przetransportowani helikopterem pod „Nagą Górę” Adam Bielecki i Denis Urubko w ciemności rozpoczęli wspinaczkę i około drugiej czasu miejscowego spotkali schodzącą z góry Revol. Do Mackiewicza nie udało się dotrzeć zespołowi, w którym byli także Jarosław Botor i Piotr Tomala.
Polscy himalaiści uczestniczący w spektakularnej i brawurowej akcji ratunkowej na ośmiotysięczniku zostali odznaczeni przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a później uhonorowani Legią Honorową w randze kawalera dekretem prezydenta Francji Emmanuela Macrona.