Wcześniej posłowie w głosowaniu nie przyjęli wniosku klubu KO o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Za wnioskiem o odrzucenie głosowało 214 posłów, 227 było przeciw, jeden poseł wstrzymał się od głosu. Sejm w głosowaniu zdecydował również, że komisji sprawiedliwości i praw człowieka przedstawi sprawozdanie ws. projektu na bieżącym posiedzeniu Izby.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do komisji sprawiedliwości i praw człowieka, posiedzenie komisji w sprawie rozpatrzenia projektu odbędzie się w czwartek po godz. 19.
Obszerny projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze posłowie PiS złożyli w Sejmie w zeszłym tygodniu.
Projekt ma m.in. wprowadzić odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz zadziałania o charakterze politycznym. Zwiększono zakres spraw możliwych do podjęcia przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, zaś znaczna część projektu to zmiany odnoszące się do sędziowskiego samorządu.
"Przedmiotem obrad kolegium i samorządu sędziowskiego nie mogą być sprawy polityczne, w szczególności zakazane jest podejmowanie uchwał wyrażających wrogość wobec innych władz Rzeczypospolitej Polskiej i jej konstytucyjnych organów, a także krytykę podstawowych zasad ustroju RP" - zapisano w projekcie.
Kolejny pakiet zmian dotyczy Sądu Najwyższego. Chodzi m.in. o poszerzenie kompetencji Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN o rozstrzyganie spraw w przypadku procesowego kwestionowania statusu sędziego lub jego uprawnienia do sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Projekt wprowadza też zmiany w procedurze wyboru I prezesa SN.
Projekt jest krytykowany przez opozycję, Rzecznika Praw Obywatelskich i część środowiska sędziowskiego. Negatywne opinie prawne ws. niektórych rozwiązań proponowanych w projekcie skierowali do Sejmu: Rzecznik Praw Obywatelskich, Sąd Najwyższy oraz Biuro Analiz Sejmowych.
Sejmowa komisja sprawiedliwości zdecydowała w czwartek wieczorem, że w dyskusji nad procedowanym właśnie projektem PiS ws. sądów z każdego klubu parlamentarnego będzie mogła wypowiedzieć się tylko jedna osoba i jej wypowiedź nie będzie mogła trwać dłużej niż minutę.
Mimo wprowadzenia ograniczenia czasowego posłowie nie stosują się do niego.
Komisja zaczęła prace nad projektem po godz. 20.30. W dyskusji poświęconej tytułowi projektu wiele osób zwracało uwagę, że nie oddaje on sensu ustawy. Adam Szłapka (KO) zgłosił poprawkę, by tytuł traktował o "bezkarności polityków PiS". Poprawka została oddalona. W tym samym punkcie Piotr Zientarski (KO) rozpoczął swoje wystąpienie, w którym podkreślił, że posiada ponad trzydziestoletni staż w adwokaturze, a w swojej pracy bronił opozycji i Kościoła.
Mimo odebrania głosu przez szefa komisji Marka Asta (PiS) Zientarski kontynuował swoją wypowiedź. "Adwokaci mogli krytykować system komunistyczny i nic im za to nie groziło" – zauważył. Jak podkreślił, teraz sędziowie "mają być zakneblowani i mają się bać". "Tego nie było – mówię z pełną odpowiedzialnością – w stanie wojennym, tego, co się dzieje teraz" – powiedział poseł KO. Wcześniej z sali w stronę przewodniczącego komisji skierowano uwagę, że on sam Kościoła nie bronił. Ast odparł: "A co pani wie, co ja broniłem".
Oceniając projekt ustawy, wiceprzewodniczący komisji Krzysztof Paszyk (PSL-Kukiz15) ubolewał nad atmosferą panującą na posiedzeniu komisji. "To nie jest atmosfera do tego, żeby pochylić się merytorycznie nad jakimkolwiek aktem prawnym, a tym bardziej takim, który budzi duże, uzasadnione uwagi. Nie da się inaczej tego projektu określić, jak taki swoistego rodzaju potwór prawny" - stwierdził poseł. Odnosząc się do zgłoszonych poprawek, Paszyk uznał, że "nawet jak ten potwór straci dwa, trzy, może cztery zęby, to nie zmienia faktu, że to dalej jest potwór".
Ze względu na "dezorganizację prac komisji" poseł PiS Bartosz Kownacki zgłosił wniosek formalny, zgodnie z którym z każdego klubu parlamentarnego mogła wypowiedzieć się tylko jedna osoba, a jej wypowiedź może trwać maksymalnie minutę. Wcześniej o zdanie w tej kwestii zapytano przedstawiciela Biura Legislacyjnego Sejmu. Zdaniem Biura taki wniosek można było poddać pod głosowanie, jednak samo ograniczanie możliwości wypowiadania się budzi wątpliwości. Wniosek przyjęto głosami posłów PiS.
W toku prac nad projektem komisja zaakceptowała już wersję preambuły zaproponowaną w poprawkach. Mówi ona m.in., że nowelizacja zostaje uchwalona "w poczuciu odpowiedzialności za wymiar sprawiedliwości w RP (...) uznając konieczność poszanowania trójpodziału i równoważenia władz". "To jest szyderstwo" - mówił o preambule Zientarski.
Sejm w czwartek po godz. 23 przerwał obrady, które zostaną wznowione w piątek o godz. 9 rano.
PAP/bp
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.