Do wypadku doszło w piątek około g. 15.30 (17 lipca) w Wierchomli na linii kolejowej 96.
Część wagonów zsunęła się na łuku z nasypu, jeden wpadł do Popradu. W tym miejscu zdarzały się już wykolejenia.
Linia kolejowa między Nowym Sączem a Krynicą-Zdrojem jest całkowicie zablokowana.
- Wykoleiło się sześć pustych wagonów. Pociąg jechał z Muszyny do Kędzierzyna-Koźla. Jeden z wagonów trafił do rzeki, jeden jest na nasypie kolejowym, pozostałe są na torach - mówi Anna Znajewska-Pawluk z Polskich Linii Kolejowych.
Trwa badanie okoliczności, a także przygotowania do usunięcia zniszczonych wagonów z torowiska i tego, który osunął się do Popradu.
- Nie będzie to możliwe specjalistycznego sprzętu - podkreśla Piotr Hamarnik ze spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. - Sprowadzamy ciężki dźwig kolejowy.
O wypadku mówią też okoliczni mieszkańcy:
Robili nowe tory były wszystko i co się stało to nie wiadomo. Parę wagonów. Dobrze, że puste. Taki szczęk głośny było przez chwilę słychać. Myślałem, że to może jakiś samochód, bo tu nieraz tiry różne wjeżdżały, czasem jakiś w poślizg wpadł.
Torowisko jest poważnie uszkodzone. Na miejscu pracuje policja, straż i Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych. Kolejarze nie pozostawiają złudzeń – akcja jest na tyle skomplikowana, że przerwa w ruchu potrwa znacznie dłużej niż początkowo zakładane kilka godzin.
Na zamkniętym odcinku trasy kursują autobusy zastępcze. PKP Intercity poinformowało, że na odcinku Stary Sącz – Wierchomla została uruchomiona zastępcza komunikacja autobusowa za pociągi: IC nr 33100 „Malinowski” z Krynicy-Zdroju i TLK nr 30105 „Małopolska” do Krynicy-Zdroju. Za pociąg TLK nr 33170 „Karpaty” z Krynicy-Zdroju zostanie uruchomiona zastępcza komunikacja autobusowa na odcinku Muszyna – Kraków Główny.