Sprawa jednego z największych pożarów w historii Tarnowa trafiła do sądu. Pod koniec sierpnia ubiegłego roku zapaliła się hurtownia zniczy przy ulicy Dojazd. Akcja gaśnicza trwała kilkanaście godzin i uczestniczyło w niej prawie 200 strażaków z całej Małopolski.
Właściciel hurtowni stracił dorobek życia, został ranny. Po kilkumiesięcznym śledztwie prokuratura oskarżyła jednak właśnie jego o nieumyślne spowodowanie pożaru.
– Na ławie oskarżonych zasiądzie Mirosław K. Zarzut brzmi tak, że 27 sierpnia 2025 roku, działając nieumyślnie, rozpalił ognisko na placu hurtowni zniczy przy ulicy Dojazd, które pozostawił bez nadzoru. Nie zachował wymaganej ostrożności i przekształciło się ono w pożar rozprzestrzeniający się na halę, wyroby parafinowe i przedmioty wyposażenia, a następnie na sąsiednie obiekty magazynowe – wyjaśnia Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Tarnowie.
Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. W związku ze stratami poniesionymi przez sąsiednie firmy może również zostać zobowiązany do zapłaty odszkodowań.
Pierwsza rozprawa przed Sądem Rejonowym w Tarnowie odbędzie się w październiku.