Na rzece Łososina w Dobrej w powiecie limanowskim powstało nielegalne kąpielisko. W korycie rzeki ktoś zbudował około półtorametrową tamę z desek, palet i folii. Konstrukcja ograniczyła przepływ wody poniżej przegrody i spiętrzyła ją w miejscu kąpieliska do około dwóch metrów głębokości.
O tamie zaalarmowali wędkarze. Na miejsce przyjechali pracownicy Wód Polskich.
W trakcie wizji pracownicy nadzoru wodnego podjęli decyzję o natychmiastowej rozbiórce tamy, żeby przywrócić swobodny przepływ wody. Sprawców nie znaleziono
- mówi Magdalena Gala, rzeczniczka krakowskiego oddziału Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej.
Przegrodzenie rzeki zagrażało żyjącym w niej rybom oraz innym zwierzętom i roślinności. Jak tłumaczy Sylwia Śliwa z krynickiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, skutki ograniczenia przepływu wody były widoczne także poza samym korytem.
– To nie jest zagrożenie tylko dla ryb, ale dla całego ekosystemu: płazów, gadów czy małych ssaków, które żyją w tych okolicach. Uschła też część roślinności zarówno w wodzie, jak i na brzegu – mówi Śliwa.
Prowizoryczna tama mogła być niebezpieczna również podczas gwałtownych opadów. Konstrukcja zatrzymywała dużą ilość wody, a jej przerwanie mogło spowodować nagły wzrost przepływu poniżej przegrody.
Wody Polskie i gmina Dobra zapowiadają teraz akcję informacyjną. Na stronie internetowej gminy mają pojawić się informacje o konsekwencjach samowolnego przegradzania rzek i potoków.
– Wspólnie z pracownikami Urzędu Gminy Dobra ustaliliśmy, że na stronach internetowych gminy pojawi się informacja o konsekwencjach samowolnego przegradzania cieków – dodaje Magdalena Gala.
Za nielegalne przegradzanie rzek i potoków mogą grozić kary przewidziane w Prawie wodnym, a sprawca może zostać obciążony kosztami usunięcia konstrukcji.