Limanowscy funkcjonariusze przyznają jedynie, że sytuacja jest "nietypowa i bardzo delikatna", dlatego ze względu na dobro dzieci nie podają szczegółów.
- Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące podejrzenia, iż na terenie jednej ze szkół mogą znajdować się materiały zawierające treści niedozwolone. Funkcjonariusze zabezpieczyli potencjalne nośniki danych, między innymi telefony komórkowe. Obecnie prowadzone są dalsze czynności, mające na celu wyjaśnienie sprawy
- mówi Jolanta Batko, rzeczniczka limanowskich policjantów.
Nieoficjalne ustalenia w tej sprawie są przerażające. Uczniowie mieli sami produkować pornograficzne treści, a część filmów rzekomo nagrywano na terenie placówki, między innymi w szkolnej szatni. Gotowe materiały małoletni autorzy mieli następnie udostępniać i sprzedawać za pośrednictwem płatnych platform internetowych. Nie wiadomo, czy dzieci nagrywały tylko siebie, czy także innych uczniów.
Całość dokumentacji została już przekazana do sądu rodzinnego. Jak wynika z nieoficjalnych informacji Radia Kraków, w skandaliczny proceder może być zamieszane rodzeństwo w wieku zaledwie 11 i 13 lat.
Małopolskie Kuratorium Oświaty wie już o sprawie. Na razie nie zarządzono dodatkowej kontroli w szkole – kuratorium czeka na ustalenia policji oraz decyzje sądu. Małopolska Kurator Oświaty Gabriela Olszowska uważa, że takie zachowanie może mieć dla nieletnich bardzo poważne konsekwencje:
Przestrzegam wszystkich przed takimi "zabawami". Oczywiście mówię to w sposób gorzki i ironiczny, bo nikt nie jest zadowolony, że uczniowie biorą się za tego typu pracę zarobkową. Stopień demoralizacji ustala sąd rodzinny i może się to nawet skończyć pobytem w specjalnym ośrodku. Ale nie możemy ferować wyroków, póki sąd tego nie zbada, a najpierw policja.
Jako pierwszy sprawę opisał portal limanowa.in.