Zakażony obiad zaserwowano w kilku placówkach należących do jednego właściciela. Wszystkie posiłki pochodziły z centralnej kuchni w Przyszowej, która każdego dnia przygotowywała jedzenie dla kilkuset dzieci.
W ciągu ostatniego tygodnia zachorowało 28 dzieci. Sanepid prowadzi dochodzenie, żeby ustalić pierwotne źródło zakażenia. Sprawdza, czy bakteria znajdowała się w jednym ze składników potrawy (jajkach lub białym serze), czy została przeniesiona na żywność przez personel.
Do limanowskiego sanepidu spływają kolejne wyniki badań tzw. osób z kontaktu. Obecność salmonelli potwierdzono już także u kolejnych dzieci i pracowników, którzy dotąd nie mieli objawów zakażenia.
Niepubliczne przedszkola i żłobki w Limanowej, Mordarce i Przyszowej są zamknięte.
Pierwsze przypadki zachorowań odnotowano na początku ubiegłego tygodnia. Z powodu ostrego zatrucia do szpitali trafiło 18 dzieci. Część małych pacjentów była leczona nie tylko w Limanowej, ale także w Nowym Sączu i Bochni. W placówkach przeprowadzono dezynfekcję i ozonowanie pomieszczeń.
Z kolei placówka w Biczycach Dolnych w powiecie nowosądeckim wznowiła już działalność. Tam przypadki zachorowań okazały się infekcją wirusową.