Jest oficjalne potwierdzenie: ognisko zatrucia pokarmowego w niepublicznych przedszkolach w powiecie limanowskim to salmonella.
Wszystko zaczęło się na początku tygodnia od zgłoszeń z placówki w Mordarce. Do tej pory odnotowano już 24 zachorowania, 18 maluchów wymagało hospitalizacji. Badania laboratoryjne potwierdziły obecność bakterii u siedmiorga z nich.
- Dzieci przebywają zarówno w szpitalu powiatowym w Limanowej, jak i w Specjalistycznym Szpitalu w Nowym Sączu. Na razie nie znamy jeszcze źródła zakażenia. Oczekujemy na wyniki badań laboratoryjnych i do czasu uzyskania tych wyników nie formułujemy hipotez co do źródła zakażenia -mówi Renata Krzysztof, zastępca Państwowego Inspektora Sanitarnego w Limanowej.
Właściciel sieci przedszkoli podjął już działania profilaktyczne. Do końca tygodnia zamknął nie tylko placówkę w Mordarce, ale też swoje pozostałe obiekty – między innymi w Limanowej i Przyszowej. W pustych budynkach trwa teraz dezynfekcja oraz ozonowanie pomieszczeń.
Oddział dziecięcy w limanowskim szpitalu tak szybko się zapełnił, że część małych pacjentów z gwałtownymi objawami musiano kierować do lecznic w Bochni i Nowym Sączu.
Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Limanowej uspokaja, że sytuacja powoli się stabilizuje.
Sanepid apeluje do rodziców o czujność: wysoka gorączka, wymioty i ból brzucha u dziecka to sygnał, by natychmiast zgłosić się do lekarza.