Ministerstwo Infrastruktury w trybie pilnym pracuje nad ustawowym zaostrzeniem kar za łamanie przepisów na przejazdach kolejowo-drogowych. Poinformował o tym w mediach społecznościowych minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Jak zaznaczył, zmiany mają mieć radykalny charakter. Wcześniej zaostrzenie przepisów zapowiedział premier Donald Tusk.
Do tych zapowiedzi odniósł się Leszek Miętek, przewodniczący Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. Jak podkreśla, środowisko maszynistów od dawna apeluje nie tylko o surowsze kary, ale także o zmiany umożliwiające skuteczniejsze egzekwowanie przepisów.
– Dobrze, że pan premier to zauważył i zapowiedział zmiany. My jednak o zwiększeniu kar mówimy już od co najmniej dwóch lat. Apelowaliśmy również o przepisy, które pozwoliłyby wykorzystywać kamery montowane przez zarządcę infrastruktury na przejazdach kolejowych do dyscyplinowania kierowców łamiących przepisy. Do tej pory tak się nie dzieje – mówi Leszek Miętek.
Maszyniści zapowiadają także protest. Jego szczegóły mają zostać przedstawione w czwartek rano.
Zarówno zapowiedź protestu, jak i planowane zaostrzenie kar są reakcją na kolejny tragiczny wypadek na przejeździe kolejowym. Tym razem doszło do niego w miejscowości Sokolniki Suche na Mazowszu.
Betoniarka wjechała tam pod pociąg relacji Lublin–Szczecin. Zginęła jedna z pasażerek pociągu, a siedem osób zostało przewiezionych do szpitala. Przejazd, na którym doszło do wypadku, był wyposażony w sygnalizację świetlną. Kierowca ciężarówki miał tłumaczyć, że wjechał na tory, ponieważ oślepiło go słońce i nie zauważył nadjeżdżającego pociągu.