Liczba wszystkich gospodarstw sadowniczych w Łącku to nieco ponad 350. Władze gminy spodziewają się, że straty zanotowano w ponad 200. Ich skala jest zróżnicowana.
- Od takich stosunkowo niedużych przemrożeń, aż po wnioski, w których jest mowa o stu procentach nawet przemarznięcia - mówi wójt Łącka, Jan Dziedzina.
Gmina zapowiedziała również, że poszkodowani sadownicy będą w tym roku zwolnieni z płaconego lokalnie podatku rolnego. Na razie nie wiadomo, ile wyniesie i jak wyliczone będzie wsparcie państwa dla sadowników. Najprawdopodobniej, podobnie jak w poprzednich latach, będzie to określona stawka przeliczana na każdy hektar gospodarstwa.
Wypłata rekompensat nastąpi po zweryfikowaniu wniosków sadowników przez komisje powołane przy wojewodzie.