Zatoka jest dostępna dla wszystkich kierowców. W ostatnim czasie kilkukrotnie kontrolowali ją policjanci i strażnicy miejscy. Efekt? Kilkunastu taksówkarzy zostało ukaranych za zbyt długi postój. Jeden z kierowców dostał tysiąc złotych mandatu i osiem punktów karnych.
Znak pozwala zatrzymać się tam maksymalnie na trzy minuty. Zdaniem taksówkarzy to zdecydowanie za krótko, szczególnie gdy pasażer dopiero wysiada z pociągu i z bagażami musi dotrzeć z peronu do zatoki.
Perony są tak długie, że zanim pasażer wysiądzie z pociągu, zabierze bagaże i przejdzie kilkaset metrów, fizycznie nie jest w stanie dotrzeć tutaj w trzy minuty. My podjeżdżamy, kiedy mamy odebrać klienta. W tym samym czasie z pociągu potrafi wysiąść kilkaset osób. Jak wtedy ma wystarczyć zatoka na trzy samochody?
– pyta jeden z taksówkarzy.
Rozmiar zatoki jest kolejnym punktem sporu. Jednocześnie mieszczą się w niej najwyżej trzy samochody. Kierowcy przekonują, że przy natężeniu ruchu w sezonie to zdecydowanie za mało.
Ich zdaniem problemem jest również brak postoju taksówek bezpośrednio przy dworcu. Wyznaczone miejsca znajdują się dalej, co ma być kłopotliwe zarówno dla kierowców, jak i dla przyjezdnych, którzy po wyjściu z pociągu szukają taksówki.
Miał tu być osobny postój dla dziesięciu taksówek i osobna zatoka „Kiss & Ride”. Gdyby zostało to w ten sposób zrealizowane, problemu by nie było
– przekonuje jeden z kierowców.
Straż miejska odpowiada, że kontrole nie są prowadzone bez powodu. Jak mówi jej komendant Leszek Golonka, do służb regularnie trafiają zgłoszenia od mieszkańców i turystów dotyczące samochodów stojących w zatoce znacznie dłużej, niż pozwalają na to znaki.
Nie organizujemy takich akcji sami z siebie. Jeśli jednak mamy drugi, trzeci czy czwarty telefon, wtedy reagujemy. Strażnik wcześniej sprawdza, czy minęły trzy minuty. Zawsze dajemy trochę więcej czasu, nie jesteśmy aptekarzami. Ale jeśli przepisy są łamane, wtedy kierowca musi liczyć się z konsekwencjami
– mówi Leszek Golonka.
Miasto przyznaje, że wnioski o przebudowę zatoki już się pojawiały. Na razie większe zmiany nie są jednak możliwe. Teren został przebudowany przy wykorzystaniu dofinansowania i wciąż obowiązuje okres trwałości projektu. Oznacza to, że przez określony czas miasto nie może dowolnie zmieniać zrealizowanej inwestycji.
Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz przypomina, że w pobliżu dworca funkcjonują dwa postoje taksówek – przy ulicach Kościuszki i Jagiellońskiej.
Były wnioski o przebudowę i zmianę organizacji tego miejsca, ale obowiązuje jeszcze okres trwałości projektu i na ten moment nie możemy tego zrobić. Trzeba też pamiętać, że w okolicy dworca są dwa postoje taksówek. Dziwię się więc zaskoczeniu kierowców, którzy dostają mandaty. Część z nich potraktowała tę zatokę jak własny postój, a ona służy do szybkiego wysadzenia albo odebrania pasażera
– mówi burmistrz.
Na ustępstwa ze strony służb na razie się nie zanosi. Kontrole mają być prowadzone dalej. Wkrótce przy zatoce ma pojawić się również kamera, która pozwoli sprawdzić dokładny czas wjazdu i wyjazdu samochodów. Do obserwowania tego miejsca ma zostać wyznaczony jeden ze strażników miejskich.