W projekcie ustawy znalazł się limit 15 miejsc noclegowych w sześciu pomieszczeniach dla gospodarzy przyjmujących turystów w domach jednorodzinnych. Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz mówi, że część właścicieli, przez specyfikę zabudowy, może mieć z tym problem.
- My tu prowadzimy najmy w swoich domach. Często te domy są zabytkowe, więc nie zawsze jest możliwość dostosowania pożarowego tak jak do dużych hoteli. Mam nadzieję, że ustawodawca nie zrobi tego błędu - mówi.
Radny Mateusz Łękawski zwraca uwagę, że w wielu domach nie ma możliwości wykonania takich zmian, jak na przykład wydzielone klatki schodowe.
- Wiadomo, że nikt się nie obawia gaśnic, czujek i oznaczania dróg ewakuacyjnych, ale warto tego pilnować, żeby nie doszło do kuriozów, że każą burzyć klatki schodowe. To jest to, czego się obawiają przedsiębiorcy - tłumaczy.
Zakopiańscy radni zwrócili się pisemnie do rządu o zmianę projektu ustawy. Chcą przywrócenia przepisu, który pozwalałby gminom ograniczać najem krótkoterminowy w wybranych miejscach. Ich zdaniem pozwoliłoby to uniknąć sytuacji, w której całe osiedla stają się bazą noclegową dla turystów.