O godzinie 6.58 na szlaku Wierchomla-Piwniczna pojechał pierwszy pociąg i tym samym przywróciliśmy ruch kolejowy w tym miejscu. Przywrócenie ruchu pociągów to efekt naszych intensywnych prac. Na miejscu pracowała podbijarka torowa oraz pociąg sieciowy, który wyregulował sieć trakcyjną. Wcześniej ekipy techniczne wymieniły wszystkie niezbędne podkłady oraz szyny. Aktualne informacje o sytuacji są dostępne w Portalu Pasażera. Komisja Kolejowa bada okoliczności zdarzenia i przygotuje raport dotyczący jego przyczyn - mówi Anna Znajewska-Pawluk.
Przypomnijmy: do wykolejenia doszło w piątek (18 lipca) po godzinie 15.30 na odcinku Wierchomla–Piwniczna linii kolejowej nr 96. Sześć pustych wagonów składu jadącego z Muszyny do Kędzierzyna-Koźla wypadło z torów, a część z nich znalazła się w rzece. Wagony, które pozostały na torowisku, zostały już odholowane do Nowego Sącza i Wierchomli.
📢Aktualizacja: O godzinie 6:58 na szlaku Wierchomla – Piwniczna pojechał pierwszy pociąg, tym samym przywracamy ruch kolejowy w tym miejscu. Przywrócenie ruchu pociągów to efekt naszych intensywnych prac – na miejscu pracowała podbijarka torowa oraz pociąg sieciowy, który… https://t.co/bA2VjaMK4F
— PLK SA (@PKP_PLK_SA) July 21, 2026
Na usunięcie czekają jeszcze dwa wykolejone wagony, które po wypadku zsunęły się z nasypu i leżą w korycie rzeki Poprad. Do ich wydobycia konieczny będzie ciężki dźwig, który ma dotrzeć po naprawionych torach. Plan operacji jest właśnie tworzony. Ma się to odbyć bez ponownego zamykania ruchu.
Trwa również badanie zabezpieczonych śladów i wagonów z wykolejonego składu. Specjalna komisja ma w ciągu 30 dni przedstawić raport i wskazać co było przyczyną wypadku. Do czasu publikacji raportu spółka PKP PLK nie komentuje nieoficjalnych informacji, że już wcześniej pojawiały się sygnały o niewłaściwej szerokości torów w miejscu, w którym doszło do wykolejenia pociągu.