Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay
Koński redyk w Regietowie. Ponad sto hucułów wraca z pastwisk
Jesienny powrót koni huculskich do stadniny w Regietowie to wydarzenie, które co roku przyciąga miłośników zwierząt, fotografów i turystów. Ponad sto klaczy i źrebiąt, prowadzonych przez jeźdźców, przemierzy beskidzkie przestrzenie, kończąc sezon wypasu.
Raz do roku jesienią Regietów ma swoje małe Yellowstone
– tak organizatorzy zapowiadają tegoroczny spęd.
To nie tylko widowisko, ale także element tradycyjnego rytmu hodowli koni w Karpatach.
O której godzinie rozpocznie się spęd koni w Regietowie?
Wydarzenie zaplanowano na sobotę, 17 października.
Około godziny 9.30 uczestnicy mają wyruszyć do Regietowa Wyżnego. Godzinę później, około 10.30, rozpocznie się przepęd stada w kierunku stadniny.
Pędzące tabuny będzie można obserwować wzdłuż drogi prowadzącej do ośrodka hodowlanego.
Na tym jednak nie koniec atrakcji. O godzinie 15.00 na pastwiskach nad stadniną odbędzie się tradycyjny bieg św. Huberta, czyli jeździecka gonitwa za lisem, organizowana na zakończenie sezonu.
Konie huculskie. Niewielkie, ale wyjątkowo wytrzymałe
Hucuły to jedna z najstarszych rodzimych ras koni w Polsce. Wywodzą się z Karpat Wschodnich, przede wszystkim z Huculszczyzny.
Są niewielkie, krępe i niezwykle odporne. Dzięki mocnej budowie i wytrzymałości doskonale radzą sobie w trudnym, górskim terenie.
Przez wieki wykorzystywano je do transportu i prac gospodarskich w górach. Dziś służą między innymi w turystyce konnej, rekreacji i hipoterapii.
Rasa jest objęta programami ochrony zasobów genetycznych.
Stadnina w Regietowie. Największa hodowla hucułów na świecie
Stadnina Koni Huculskich „Gładyszów” w Regietowie, położona około 40 kilometrów od Krynicy-Zdroju, jest największym ośrodkiem hodowli koni huculskich na świecie.
Jesienny spęd to ważny element sezonowego rytmu hodowli, ale również okazja do podtrzymywania tradycji związanych z karpackim krajobrazem.
Koński redyk nawiązuje do wielowiekowego zwyczaju sprowadzania zwierząt z górskich pastwisk przed zimą.
W październiku przez region przeszedł również wielki redyk ponad tysiąca owiec, które wyruszyły z Czarnego w Beskidzie Niskim w kierunku Nowego Targu.
Oba wydarzenia przypominają o pasterskim dziedzictwie regionu i tradycjach, które wciąż pozostają żywą częścią lokalnej kultury.