Pomiary wykonywane są o godzinie 9.00 i 13.00 w punkcie prognostycznym na terenie Nadleśnictwa Niepołomice w Puszczy Niepołomickiej. Zakaz wstępu do lasu wprowadzany jest wtedy, gdy wilgotność ściółki mierzona o godzinie 9.00 przez pięć kolejnych dni utrzymuje się poniżej 10 procent
– wyjaśnia Michał Goś, wicedyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie.
Zakaz wstępu do lasów?
W ostatnich dniach wilgotność ściółki spada średnio o jeden punkt procentowy na dobę. Jak podkreśla wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar, jeśli tendencja się utrzyma, służby będą wnioskować o czasowe ograniczenie wstępu do lasów tam, gdzie ryzyko pożaru będzie największe.
Prognozy pogody nie dają dużych nadziei na poprawę sytuacji. Choć możliwe są opady deszczu i burze, mają być one niewielkie – od siedmiu do dziesięciu milimetrów. Dodatkowo prognozowany jest umiarkowany, a miejscami silny wiatr, który sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.
Skalę zagrożenia pokazuje pożar Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie. Do akcji gaśniczej w powiecie biłgorajskim skierowano z Krakowa 69 strażaków i 19 wozów gaśniczych. Strażacy podkreślają, że przy obecnej suszy nawet niedopałek papierosa może doprowadzić do gwałtownego pożaru lasu.
Wysuszona roślinność i sprzyjające warunki pogodowe sprawiają, że ogień bardzo szybko się rozprzestrzenia i może stanowić poważne zagrożenie dla ludzi, zwierząt oraz środowiska. Od początku roku strażacy w Małopolsce interweniowali już przy około 80 pożarach lasów
– mówi Hubert Ciepły z Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.
Zwykle winny człowiek
Służby przypominają, że dziewięć na dziesięć pożarów lasów powoduje człowiek. Apelują o niewyrzucanie niedopałków papierosów, niewypalanie traw i nieużywanie otwartego ognia w pobliżu terenów leśnych.
W lasach zarządzanych przez Nadleśnictwo Olkusz od początku roku wybuchło już 13 pożarów. W ponad połowie przypadków najbardziej prawdopodobną przyczyną było podpalenie
– zaznacza Maria Gronicz z Nadleśnictwa Olkusz.
Od tego roku obowiązują także surowsze przepisy Kodeksu wykroczeń dotyczące m.in. wypalania traw i rozniecania ognia w lasach. Maksymalna grzywna wzrosła do 30 tysięcy złotych, mandat może wynieść do 5 tysięcy złotych, a sąd może dodatkowo orzec karę ograniczenia wolności.
Leśnicy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas spacerów w lasach i w ich pobliżu oraz o natychmiastowe reagowanie na każde zauważone zarzewie ognia.
Służby w gotowości
W obecnych warunkach nie tylko straż pożarna, ale także straż leśna, obserwatorzy na wieżach, pracownicy punktów alarmowo-dyspozycyjnych oraz piloci samolotów i śmigłowców gaśniczych pozostają w pełnej gotowości przez całą dobę
– podkreśla Maria Gronicz.
Według prognoz podwyższone ryzyko pożarowe może utrzymywać się jeszcze przez dwa lub trzy tygodnie, mimo zapowiadanych lokalnych burz w regionie.