Jak podkreśla rzeczniczka Ministerstwa Infrastruktury Anna Szumańska, „obecnie nie ma takich planów”. PKP PLK koncentrują się na przywróceniu ruchu kolejowego najpierw do Żabna, a następnie do Szczucina. Linia pozostaje nieczynna od 26 lat.
Polskie Linie Kolejowe wstępnie oszacowały także prognozowane potoki pasażerskie dla połączenia Szczucin – Żabno – Tarnów. Według analiz w 2040 roku, w porannym szczycie, na odcinku Szczucin – Żabno z pociągów w kierunku Tarnowa miałoby korzystać około 60–80 pasażerów na godzinę. Na odcinku Żabno – Tarnów prognozy mówią o 160–210 pasażerach na godzinę.
W przeciwnym kierunku – z Tarnowa do Żabna – przewidywany ruch ma wynosić około 140 pasażerów na godzinę, a do Szczucina od 30 do 50 osób na godzinę.
Na razie trwa oczyszczanie zarośniętych torów tzw. Szczucinki. Według wstępnych planów pociągi pasażerskie z Tarnowa do Żabna mogłyby wrócić za około trzy lata.
Jak informowało Radio Kraków, PKP PLK planują w najbliższym czasie spotkania z samorządowcami dotyczące przejazdów drogowych na trasie Szczucinki. Kolejarze podkreślają, że ich liczba musi zostać ograniczona – na 48 kilometrach linii znajduje się obecnie ponad 100 przejazdów.
Dopiero po zakończeniu oczyszczania trasy, wykonaniu pełnej inwentaryzacji i rozmowach z samorządami PKP PLK mają przedstawić zakres koniecznych prac oraz harmonogram inwestycji.
Ministerstwo Infrastruktury przypomina, że w ubiegłym roku zainteresowanie przywróceniem ruchu pasażerskiego na linii 115 wyraził Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego. Na początku 2026 roku ten sam urząd apelował jednak także o przedłużenie linii do Buska-Zdroju. Województwo przygotowało kilka wariantów rewitalizacji trasy, a Sejmik Województwa Małopolskiego już we wrześniu ubiegłego roku przyjął apel w tej sprawie.
Kosiniak-Kamysz: „Od dobrego pomysłu do planu jest jeszcze droga”
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany przez reportera Radia Kraków o rozbieżność między jego poparciem dla przedłużenia linii do Buska-Zdroju a stanowiskiem Ministerstwa Infrastruktury i PKP PLK, podkreślał, że potrzeba czasu na przygotowanie takiej inwestycji.
Od dobrego pomysłu do planu jest jeszcze droga, którą trzeba przebyć. Wszystkie moje obietnice, które składałem w kampanii wyborczej, również odtworzenie Szczucinki, są realizowane. Trzeba dać sobie szansę. Wierzę, że Ministerstwo Infrastruktury będzie wsłuchiwać się w głos lokalnej społeczności
– mówił wicepremier.
Zdaniem Kosiniaka-Kamysza brak decyzji w sprawie przedłużenia linii do Buska-Zdroju może wynikać ze ścierania się różnych koncepcji przebiegu połączenia. Chodzi m.in. o planowaną jeszcze za rządów PiS tzw. „szprychę”, która miałaby prowadzić od Żabna w kierunku Buska-Zdroju z pominięciem Szczucina.
Ja będę orędownikiem i ambasadorem tej inwestycji, tak jak byłem ambasadorem odtworzenia Szczucinki. Pierwszy etap do Żabna powinien być realizowany jak najszybciej, kolejny do Szczucina. A decyzja dotycząca Buska jeszcze nie zapadła. Jestem za tym, żeby ta linia połączyła dwa regiony i stworzyła nowe możliwości dla Tarnowa i Buska
– podkreślał wicepremier.
Alternatywa dla zatłoczonego Krakowa?
W dyskusji wokół projektu pojawiają się także głosy dotyczące przyszłości połączeń kolejowych w regionie. Część komentujących na stronie Radia Kraków zwraca uwagę, że po zakończeniu budowy nowej linii Podłęże – Piekiełko, prowadzącej z Krakowa przez Limanową do Nowego Sącza, połączenie przez Rytro i Tarnów może stracić znaczenie ze względu na trudny, górski przebieg trasy.
Inni podkreślają jednak, że krakowski węzeł kolejowy jest coraz bardziej przeciążony, dlatego potrzebna jest alternatywa w postaci połączenia ze Słowacji przez Nowy Sącz, Tarnów i Busko-Zdrój w kierunku Kielc.
Dodatkowo konkurencją dla koncepcji przedłużenia Szczucinki może być projekt nowej linii Kraków – Proszowice – Busko-Zdrój. Właśnie dziś w Busku-Zdroju samorządowcy z Małopolski i województwa świętokrzyskiego mają podpisać list intencyjny dotyczący współpracy przy przygotowaniu takiej inwestycji.
PKP PLK podkreślają jednak, że obecnie analizowany jest jedynie odcinek Kraków – Proszowice. Jak informuje portal Rynek Kolejowy, wcześniejsze analizy obejmowały wariant Zastów – Proszowice – Kazimierza Wielka, ale ostatecznie kolejarze mają rozważać budowę linii wyłącznie do Proszowic – bez przedłużenia do Kazimierzy Wielkiej i Buska-Zdroju.