Docelowo centrum logistyczne ma mieć 230 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Pracę znajdzie tam około dwóch tysięcy osób. Wartość inwestycji szacowana jest na około miliard złotych.
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski przekonywał podczas uroczystości, że Nowa Huta w przyszłości stanie się gospodarczym centrum miasta.
– Z samego podatku od nieruchomości będzie to 12 milionów złotych rocznie. Jeżeli dodamy do tego efekt gospodarczy w postaci PIT-u i CIT-u, które także wpływają do miasta, robią się z tego dziesiątki milionów złotych rocznie – mówił prezydent Krakowa.
Wokół inwestycji pojawiają się jednak pytania dotyczące bezpieczeństwa terenów poprzemysłowych. Naukowcy zwracają uwagę, że wciąż nie ma pełnej wiedzy o możliwych zanieczyszczeniach gleby na tym obszarze. Prof. Mariusz Czop z Akademii Górniczo-Hutniczej wielokrotnie wypowiadał się o zanieczyszczeniu gleb i wód w rejonie Nowej Huty, kombinatu oraz terenów przemysłowych wzdłuż ul. Igołomskiej i okolic Dymarek. Według jego badań i analiz, w tych terenach mogą występować m.in.: metale ciężkie: ołów, cynk, kadm, rtęć, mangan, arsen, chrom, a także inne związki o działaniu na przykład rakotwórczym.
Do tych wątpliwości odniósł się prezes spółki Kraków Nowa Huta Przyszłości Wojciech Warian.
– Odpady niebezpieczne zostały zutylizowane i wywiezione. Cały teren został przebadany. Mamy pewność, że teren jest czysty pod względem biologicznym – zapewniał Warian.
Inwestycja firmy 7R będzie warta około miliarda złotych. Kompleks ma być gotowy w 2027 roku.