- A
- A
- A
Pierwsze spektakle na Boskiej Komedii
W krakowskich teatrach pierwsi widzowie i pierwsze spektakle festiwalu Boska Komedia.Początek festiwalu zdominowały premierowe produkcje Łaźni Nowej, prezentowane we wspólnym cyklu „Kiedy przyjdą podpalić dom, w którym mieszkasz…”. To teatralna próba dotknięcia i definiowania ważnych problemów współczesności – zakorzenionych w nas lęków, poczucia zagrożenia, relacji z Obcym. Rodzaj uwertury przed cykle pokazów konkursowych, które rozpoczną się w tygodniu.
Spektakle otwierającym festiwal była „Balladyna” Słowackiego w reżyserii Radka Rychlika. To bardzo „gorące” nazwisko młodego polskiego teatru, autor głośnej „Samotności pól bawełnianych”, świetnego „Versusa” z Teatru Nowego. W konkursie Boskiej komedii znalazły się tegoroczne „Dziady” z Teatru Nowego w Poznaniu, spektakl kontrowersyjny, w którym Rychlik czyta arcydzieło polskiego romantyzmu przez symbole i postaci z popkultury amerykańskiej.
Nieco podobnie jest w najnowszym spektaklu reżysera – przygotowanej na Boską Komedię „Balladynie”. Rychcik w swojej inscenizacji klasycznego tekstu Juliusza Słowackiego podkreśla ideologiczne, kulturowe i społeczne znaczenie przewodniego motywu dzieła – siostrobójstwa.
- Kiedy czytałem „Balladynę”, wiedziałem, że Słowacki po prostu przepisuje z Shakespeare’a mnóstwo scen, czy to z „Makbeta”, czy „Hamleta”. Tworzył trochę jak Tarrantino, używając znanych motywów – mówił reżyser w Wywiadzie dla Dwutygodnika. - Przecież Słowacki chodził prawie codziennie do cyrku olimpijskiego w Paryżu, oglądał widowiska, dla których dzisiejszym odpowiednikiem są megaprodukcje hollywoodzkie. W naszej transpozycji Goplaną będzie Shirley Temple, czyli wieczne, cudowne dziecko, a Grabcem będzie Frankenstein.
Akcja przedstawienia zostaje osadzona w okresie I wojny światowej. W wyniku kilkuletnich walk na frontach, wykorzystaniu po raz pierwszy czołgów i gazów bojowych - śmierć poniosły miliony żołnierzy, którzy osierocili swe dzieci i pozostawili żony, jakie musiały samotnie zmierzyć się z rzeczywistością. Stąd bohaterką Rychlika, feministyczna Balladyna otoczona jest na scenie aktorami- amatorami po amputacjach kończyn, ale także osobami z zespołem Downa czy porażeniem mózgowym. Choć spektakl robi wrażenie energią i rozmachem, ta ostatnia decyzja obsadowa nie wydaje się do końca przemyślana.
Na pewno wydarzeniem festiwalu jest spektakl Yany Ross i Aśki Grochulskiej oparty na tekście niemieckiego dramatopisarza Franza Xaviera Kroetza. Koncert życzeń. W odróżnieniu od klasycznie skonstruowanego dramatu składa się jedynie z rozbudowanych didaskaliów, które stanowić mają partyturę i komentarz do scenicznych działań.
Danuta Stenka, jedna z najbardziej niezwykłych postaci współczesnego polskiego teatru, aktorka Teatru Narodowego, wciela się w postać kobiety, która nie radzi sobie z samotnością i popełnia samobójstwo. Przez półtorej godziny nie pada w spektaklu ani jedno słowo, słychać towarzyszące życiu codziennemu dźwięki – szelest papierowej torby, szum pralki, płynącą wodę, gadające radio. Nie wiemy kim jest kobieta, dlaczego żyje sama, dlaczego decyduje się na ten desperacki krok. Śledzimy jej codzienność i najbanalniejsze życiowe czynności: od prania, przygotowania kolacji, zmywania naczyń, po toaletę, pokazaną dość werystycznie, po próbę nawiązania kontaktu z innymi – w grze Sim’s. To osobliwy seans, jeśli damy się mu pochłonąć – bolesny, mocne, „nieme” pytanie o współczesną tożsamość, wyraźnie zagubioną wobec społecznych zmian.
Ostatnia premiera weekendu to „Szczury” Mai Kleczewskiej. Reżyserka przenosi akcję klasycznego już dramatu Gerharta Hauptmanna do współczesnej Warszawy. To drugie polskie wystawienie tekstu po jego prapremierze w 1911 roku. Reżyserka, czytamy w zapowiedziach, „rozgrywa kolejne sekwencje w kręgach mieszczańskiej elity, jaka uzurpuje sobie prawo do nieustannego strofowania i wychowywania społeczeństwa”.
jn
Komentarze (0)
Najnowsze
-
22:00
Lenin wciąż stoi, rosyjskie flagi powiewają. Podróż do Naddniestrza
-
21:01
Przez siedem dni Zakopane było stolicą góralskiego folkloru
-
20:11
Nie żyje czeski turysta, który spadł z wysokości w Tatrach
-
20:05
Zderzenie trzech pojazdów w Czchowie na DK 75. Jedna osoba ranna
-
19:52
20 nowych autobusów dla Małopolskich Linii Dowozowych. Wyjadą na trasy od razu
-
19:41
Młodzi piłkarze uczcili pamięć Ryszarda Niemca
-
18:19
„Miejsce wstydu” ma stać się wizytówką Tarnowa. Planty Jakubowskiego do remontu
-
17:20
Policja po tragedii na Solnej: ulica nie była niebezpieczna. Podano dane o wypadkach w Krakowie
-
17:07
Nowe rowery już w rękach zwycięzców! Laureaci „Małopolski na dwóch kółkach” odebrali nagrody
-
17:02
Gmina Lisia Góra jednak bez OZE, ale protestujący nie rezygnują z referendum
-
16:44
Wicepremier Kosiniak-Kamysz w Krakowie: pięć kolejnych F-35 przyleci do Polski w piątek
-
16:10
Kto politycznie straci na aferze Zondacrypto? „To może zasiać wątpliwości wśród wyborców”
-
15:52
Kolejni zwycięzcy odebrali rowery
-
15:52
Organizacje pożegnały Łukasza Litewkę jego zdjęciem. Fotografka żąda zapłaty, między innymi od KTOZ
-
15:03
Transkrypcja aktu małżeństwa jednopłciowego w Zakopanem. Urząd dementuje medialne doniesienia
-
14:55
Cztery oferty na budowę spalarni w Tarnowie. Najtańsza za 281 milionów złotych
-
14:35
Pół miliarda na trzecią obwodnicę Krakowa, inwestycje w Balicach - Kosiniak-Kamysz wspiera Monikę Piątkowską
-
14:34
Kraków świętuje Święto Lotnictwa Polskiego. "To wyjątkowa data w historii polskiego lotnictwa"
-
12:35
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 11 - Kraków pod kontrolą
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze