- A
- A
- A
"Feniks leci do słońca" RECENZJA
Twórcy spektaklu „Feniks leci do słońca” zapowiadali, że ich inscenizacja adresowana jest do do widzów od lat siedmiu do 100. Ale czy dziś, mimo wysiłków da się stworzyć sztukę łączącą pokolenia? Jarosław Tumidajski zaproponował nową wersje starego mitu o odradzającym się życiu, wymieszaną z motywami z popkultury i show biznesu. Spektakl nazwano „anty musicalem” ale mimo to do udziału zaproszono sopranistkę z Opery Krakowskiej, a na scenę wjeżdża fortepian.Inscenizacja powstała w oparciu o tekst uczennicy Nikolaja Kolady , Jarosławy Pulinowicz . Tytułowy Feniks cierpi na depresję. Znudzony długim życiem ma go wyraźnie dosyć. Tosia z miasteczka na rosyjskiej prowincji marzy o sławie piosenkarki, w światowych metropoliach. Los splata te dwie historię.
Szereg sytuacji, które wynikają z tego spotkania , prowadzi naszych bohaterów aż do Londynu. Tam kotka Tosia spotyka sir Eltona Johna, który zaprasza ją do swojej rezydencji. Ma być jej mecenasem, ale szybko okazuje się, że to to puste obietnice a chwilowe szczęście „śpiewającego kota” znika jak bańka mydlana. Feniks tęskni, cierpi i w tej rozpaczy wije się po scenie. Tym razem nawet magia może okazać się mało pomocna, a jedyne co może odwrócić los, to, o dziwo, własny spryt i zdrowy rozsądek. Nie wchodząc w szczegóły, finał tej historii jest taki, że młoda publiczność Teatru Ludowego może odetchnąć z ulgą, bo bohaterowie znowu pojawiają się na scenie razem.
Jarosław Tumidajski próbuje pokazywać swoim widzom świat z ich czasów. Zanurzamy się więc w estetyce scen z teledysków, kreskówek i rozmaitych tv- shows. Na scenie pojawia się fortepian na którym gra sir Elton John, teatr dudni od wysokich tonów. Ale jest tak głośno, że trudno jest usłyszeć, czy brawa po tym show są tylko i wyłącznie z głośników czy to młodej publiczności aż tak bardzo podobała się ta scena.
Na szczęście Tumidajski tylko inspiruje się współczesnymi bajkami dla dzieci. Wystarczą internetowe fragmenty filmów animowanych dla najmłodszych by przekonać się, że niemal w każdym odcinku bohaterowie obrzucają się zgniłym jedzeniem wydając z siebie nieludzkie wrzaski. Telewizyjne kreskówki i doskonałe kinowe animacje nie dostarczą tylu pretekstów do podjęcia rozmów na istotne tematy co, być może, jedna wizyta w teatrze. Pytania które padają ze sceny na pewno wybrzmiewają mocniej, bo słyszymy je od konkretnej osoby, a nie od ruchomego obrazka czy wiązki danych. I chwała Teatrowi Ludowemu za to że najmłodsi widzowie z Krakowa mogą zobaczyć spektakl adresowany do nich.
Na brawa zasługuje Martyna Krzysztofik. Pasja i zaangażowanie, z jakimi aktorka wciela się w rolę przyjaciółki Feniksa, Matyldy - sprawiają, że od pierwszej chwili widz (i to nie tylko ten młody) zastanawia się, kiedy aktorka znowu pojawi się na scenie.
Spektakl ma dynamiczne, szybkie tempo. Całość kończy się monologiem Kotki Tosi. Tu jednak pojawia się zgrzyt. Zamiast morału ze starego mitu zaproponowano letni i przydługawy finał. W ostatnim kwadransie spektaklu zabrakło pomysłu na podtrzymanie zainteresowania widzów. I niestety skutecznie rozmyło to jego ostrość.
Teatr dla dzieci może być bardzo prosty. Ale nie zniesie niedoróbek i jeśli młodej publiczności nie przypadnie do gustu to zobaczymy i usłyszymy to na pewno. Dzieci nie ulegają konwencji jak dorośli, tylko spontanicznie, żywo reagują. Tu nikt nie będzie się przejmował ewentualnym skandalem. I to jest być może największe wyzwanie dla twórców teatru dla dzieci.
M.Nieciecka -Mac
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
21:01
Przez siedem dni Zakopane było stolicą góralskiego folkloru
-
20:11
Nie żyje czeski turysta, który spadł z wysokości w Tatrach
-
20:05
Zderzenie trzech pojazdów w Czchowie na DK 75. Jedna osoba ranna
-
19:52
20 nowych autobusów dla Małopolskich Linii Dowozowych. Wyjadą na trasy od razu
-
19:41
Młodzi piłkarze uczcili pamięć Ryszarda Niemca
-
18:19
„Miejsce wstydu” ma stać się wizytówką Tarnowa. Planty Jakubowskiego do remontu
-
17:20
Policja po tragedii na Solnej: ulica nie była niebezpieczna. Podano dane o wypadkach w Krakowie
-
17:07
Nowe rowery już w rękach zwycięzców! Laureaci „Małopolski na dwóch kółkach” odebrali nagrody
-
17:02
Gmina Lisia Góra jednak bez OZE, ale protestujący nie rezygnują z referendum
-
16:44
Wicepremier Kosiniak-Kamysz w Krakowie: pięć kolejnych F-35 przyleci do Polski w piątek
-
16:10
Kto politycznie straci na aferze Zondacrypto? „To może zasiać wątpliwości wśród wyborców”
-
15:52
Kolejni zwycięzcy odebrali rowery
-
15:52
Organizacje pożegnały Łukasza Litewkę jego zdjęciem. Fotografka żąda zapłaty, między innymi od KTOZ
-
15:03
Transkrypcja aktu małżeństwa jednopłciowego w Zakopanem. Urząd dementuje medialne doniesienia
-
14:55
Cztery oferty na budowę spalarni w Tarnowie. Najtańsza za 281 milionów złotych
-
14:35
Pół miliarda na trzecią obwodnicę Krakowa, inwestycje w Balicach - Kosiniak-Kamysz wspiera Monikę Piątkowską
-
14:34
Kraków świętuje Święto Lotnictwa Polskiego. "To wyjątkowa data w historii polskiego lotnictwa"
-
22:30
Od bezdomności do nowego życia. Co dzieje się przy Wspólnym Stole w Rybniku?
-
12:35
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 11 - Kraków pod kontrolą
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze