Artysta sięga do języka dawnego malarstwa, szczególnie renesansu i baroku, ale nie po to, by rekonstruować historyczne obrazy. Interesuje go raczej to, czy dawne wyobrażenia o bohaterstwie, sile i porządku świata mogą jeszcze coś powiedzieć o współczesnym człowieku. Centralną postacią cyklu jest powalony jeździec – figura kogoś, kto znalazł się w momencie zawieszenia, pomiędzy tym, co było, a tym, co dopiero może się wydarzyć.
„Knightfall” nie jest jednak opowieścią o spektakularnej klęsce. Bonka bardziej interesuje chwila później – kiedy kończy się pewność, znane role przestają działać, a nowa perspektywa nie jest jeszcze gotowa. Upadek staje się więc nie tyle końcem, ile zmianą punktu widzenia.
W obrazach artysty ważną rolę odgrywa także krajobraz. Pojawia się świętokrzyska przestrzeń, która nie jest jedynie tłem wydarzeń. Staje się miejscem pamięci i spotkania przeszłości ze współczesnością. Tradycyjne motywy zostają tu przefiltrowane przez osobiste doświadczenie i współczesną wrażliwość.
Bonk buduje swoje obrazy warstwowo, powoli. Farba nie służy wyłącznie przedstawieniu postaci czy pejzażu – zapisuje również proces powstawania obrazu. Dzięki temu płótna pozostają otwarte, nie dają jednej, gotowej interpretacji.
Na wystawie znalazło się kilkanaście prac o różnych formatach. Nie tworzą linearnej historii, ale raczej kolejne warianty tego samego pytania: co zostaje z człowieka, kiedy traci swoją dotychczasową pozycję i musi spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy?
Damian Bonk, krakowski malarz urodzony w 1991 roku, jest absolwentem Wydziału Malarstwa i Szkoły Doktorskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. W swojej twórczości łączy figurację z refleksją nad pamięcią, wyobraźnią i doświadczeniem egzystencjalnym.
Wystawa „Damian Bonk – Knightfall” potrwa do 23 września w Czarnej Galerii CENTRUM NCK. Wstęp jest wolny.