30 października około godziny 1:40, młody mężczyzna, który wcześniej zrobił zakupy na stacji benzynowej, został zaatakowany przez wybiegającego z parku napastnika. Agresor zwyzywał mężczyznę, wyjął z plecaka maczetę i zagroził mu, że go zabije. Zaatakowany schował się na zapleczu budynku stacji. Na szczęście na miejscu byli nieumundurowani policjanci, którzy szybko obezwładnili atakującego. Nikt nie ucierpiał.
22-latek został zatrzymany, a po tym jak wytrzeźwiał, usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych. Podejrzany przyznał się do popełnionego czynu. Nie potrafił jednak wyjaśnić motywów swojego postępowania, a winą obarczył stan upojenia alkoholowego. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności.