"Osoby, które dopuściły się przemocy wobec zwierząt, nie mogą z nimi pracować. Od takich osób oczekujemy najwyższych standardów opieki nad zwierzętami i nieposzlakowanej opinii" - napisał Miszalski.
Jednocześnie prezydent przekazał, że podjął decyzję o wypowiedzeniu dorożkarzowi umowy "w trybie natychmiastowym".
- Nie ma zgody miasta na to, żeby współpracować z tymi ludźmi. Nie chciałbym oczywiście uogólniać, bo różni są dorożkarze, wygrali konkursy, ale jest granica, której przekraczać nikt nie może. Ja się nie godzę na to, żeby ktoś taki w mieście świadczył jakiekolwiek usługi zlecane przez miasto. Więc tę umowę po prostu rozwiążemy - komentuje prezydent Krakowa.
Miszalski nie wyklucza złożenia zawiadomienia na policję w tej sprawie.