To właśnie na Grzegórzkach Akademia Muzyczna dostała od Agencji Mienia Wojskowego terenu (13 lat temu). Od tego czasu władze uczelni walczą o rządowe dofinansowanie, ale jak do tej pory bez skutku. A jak mówi rektor Mariusz Sielski - studenci i wykładowcy muszą uczyć się i pracować w bardzo trudnych warunkach w siedzibie przy ulicy świętego Tomasza.
To był budynek po giełdzie towarowo-pieniężnej po drugiej wojnie światowej. W tym budynku mieściła się Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Przeprowadziliśmy gruntowną adaptację tego budynku, przystosowując pomieszczenia biurowe na sale wykładowe, sale ćwiczeniowe. Dawną stołówkę przerobiliśmy na salę kameralną i dobudowaliśmy jedno skrzydło, zabudowując też podwórko, salę koncertową
- opowiada rektor Sielski.
Krakowska Akademia Muzyczna jest jedyną w Polsce kształcącą muzyków uczelnią, która po II wojnie światowej nie rozbudowała swojej siedziby.