Już nie 453, ale 469 złotych kosztuje noc w krakowskiej izbie wytrzeźwień. Podwyżka o 16 złotych wynika z przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości oraz rozporządzenia ministra zdrowia.
Osoby trafiające do placówki przy ulicy Rozrywka mają dwa tygodnie na uregulowanie należności. Jeśli tego nie zrobią, sprawą zajmują się urzędy skarbowe i komornicy. Skuteczność ściągania opłat pozostaje jednak niska i wynosi około 30 procent.
Płatnik polski płaci słabo, że się tak wyrażę. Cudzoziemcy płacą bardzo dobrze. Oni się po prostu boją. Często jeszcze w tym samym tygodniu pytają mailowo, czy sprawa trafi do jakiejś kartoteki, i szybko regulują należność
- mówi Rafał Kręgulec, dyrektor Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień w Krakowie.
W 2024 roku osoby korzystające z izby wytrzeźwień zapłaciły łącznie prawie milion złotych.
Placówka zapewnia podstawową opiekę – łóżko, prysznic, jedzenie i napoje, niezbędne leki, a w razie potrzeby także pomoc ratującą życie.