Film wywołał spore poruszenie w social mediach - wie o nim już także policja - przyznaje Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej komendy. Jak zapewnia, sprawę rozpoznaje już miejski komisariat policji w Krakowie. Można znaleźć tu złamanie przepisów dotyczących trzymaniu niebezpiecznych psów, natomiast rękoczyny i zniewagi to pokrzywdzony musiałby złozyć zawiadomienie, by nadać temu bieg, ale nagranie będzie analizowane.
Policja przypomina: psy ras szczególnie niebezpiecznych powinny być prowadzone zawsze na smyczy i w kagańcu. Policja ma ustalić, czy pies nagrany na wideo należy do jednej z takich ras. Sprawa jest w toku - zapewnia Sebastian Gleń.
Nagrania nie możemy zamieścić ze względu na wulgaryzmy i drastyczne sceny, ale mogą Państwo zobaczyć je tu
Martyna Masztalerz/bp