Nieumundurowani policjanci podeszli do mężczyzn i krzyknęli "Stój policja". Sytuacja zmieniła się diametralnie, ponieważ jeden z mężczyzn próbował uciekać, a później zachowywał się agresywnie, drugi wsiadł do auta i próbował uruchomić silnik. Policjanci użyli wobec nich siły, ręcznego miotacza gazu oraz pałki teleskopowej.
Na miejsce przyszedł zgłaszający, który rozpoznał obywateli Bangladeszu jako tych, którzy próbowali włamać się do jego mieszkania. Mężczyzn zatrzymano.
Policjanci mieli jednak zignorować informację jednego z cudzoziemców o tym, że jest chory na cukrzycę. Do punktu medycznego pozwolono mu pójść dopiero po 8 godzinach.
Przeszukano samochody, ale nie znaleziono żadnych przedmiotów, które mogły zostać skradzione. Dopiero przesłuchanie potwierdziło, że mężczyźni pomylili klatki schodowe i przenosząc swoje rzeczy, przez pomyłkę próbowali wejść do mieszkania jednego z sąsiadów.