Dama z Gronostajem - jeden z z najsłynniejszych obrazów Leonarda Da Vinci ma za sobą dziesiątki podróży. To bardzo cenny obraz, który ze względów bezpieczeństwa nie powinien już podróżować - mówi Agata Jabłońska z Muzeum Narodowego w Krakowie - dzięki akcji Dama była w Wenecji, tatrzańskich schroniskach i w nowojorskim Museum of Modern Art, gdzie spotkała się z Pannami z Avignon, Leonardo mógłby się ubawić taką akcją. Jeśli Damę ustawi się w odpowiedniej odległości od fotografowanego obiektu, to może się wydać kimś realnym i będącym w tym miejscu.
A gdzie pytani przez reporterkę Radia Kraków chcieliby zabrać Damę? Na narty, żeby zobaczyła śnieg, nad ocean, na łódkę na Nilu, kiedy krokodyl wynurza paszczę.
Janusz Czop główny konserwator MNK przypomina, że ten obraz to fenomen i wyraz geniuszu Leonarda, który przygotowal technologicznie dzieło namalowane na orzechowej desce, zagruntowane bielą ołowiową tak, że - jak potwierdza nauka - to jedna z najtrwalszych i najbardziej stabilnych technologii, jeśli chodzi o obrazy. Do dziś Dama jest w dobrym stanie, mimo, że historia jej podróży jest dramatyczna. Pierwsza podróż, gdy obraz przyjechał do Polski i został podarowany księżnej Izabeli Czartoryskiej, która organizowała pierwsze, polskie muzeum narodowe w Puławach, później czasy powstań, ucieczka z Puław, zamurowany obraz w Sieniawie, podróż do Paryża przez całą Europę, powrót do Krakowa pod koniec XIX wieku, podczas pierwszej wojny światowej obraz wyjeżdża do Niemiec, druga wojna - obraz znów jest ewakuowany do Sieniawy, gdzie jest ukryty, Niemcy go znajdują, podróżuje po Europie, ostatecznie ląduje na Wawelu, a po wojnie alianci znajdują go w Bawarii w willi Hansa Franka. Tych podróży było naprawdę mnóstwo.
Zdjęcia Damy z Gronostajem odwiedzającej różne miejsca na świecie można umieszczać na Instagramie z oznaczeniam "podróżuj z damą". Najciekawsze zdjęcia zostaną nagrodzone. Akcja potrwa do końca roku.
Katarzyna Maciejczyk/bp