Zaśmiecanie, niszczenie miejsc rekreacji, zostawianie samochodów w niedozwolonych miejscach - to problemy, z jakimi szczególnie w sezonie letnim zmaga się gmina Gródek nad Dunajcem. Wójt Jarosław Baziak przyznaje, że na decyzję o utworzeniu straży gminnej miał wpływ widoczny wzrost ruchu turystycznego w ostatnich latach.
- Tych miejsc publicznych, które my tworzymy, miejsc rekreacji jest coraz więcej. Jeżeli nie będziemy ich szanowali, nie będziemy ich pilnowali, to za dwa, trzy lata trzeba będzie je remontować - mówi.
Gmina dostała 600 tys. złotych na utworzenie nowej jednostki i ma ją utrzymać przez najbliższe trzy lata. Latem strażnicy będą pełnić dyżury przede wszystkim popołudniami i w weekendy.
Ich zadaniem będzie też kontrola domowych palenisk w sezonie grzewczym oraz nadzór nad przyszłą strefą płatnego parkowania.