Łukasz Kmita podkreśla, że sam nie zamierza ubiegać się o urząd prezydenta miasta. Przyznaje jednak, że jeśli nie uda się porozumieć z całym środowiskiem prawicy, Rozwój Plus będzie rozważał wystawienie własnego kandydata.
Przecież my nie byliśmy przygotowani na to, że będziemy wyrzuceni z partii, więc pewnie rozmowy będą. Ja chciałbym osobiście, żeby to był kandydat całej szerokiej prawicy. Nie będziemy za wcześnie nic deklarować. Pewnie gdy sprawa zostanie wyjaśniona, spotkamy się także z Michałem Drewnickim. Uważam, że do tej pory prowadzi świetną kampanię. Wyprzedził tak naprawdę swoich konkurentów
– mówi Radiu Kraków poseł Łukasz Kmita.
Polityk zaznacza, że wciąż liczy na pozostanie zwolenników Mateusza Morawieckiego w Prawie i Sprawiedliwości. Jeśli jednak dojdzie do ich usunięcia z partii, członkowie Rozwoju Plus będą rozważać utworzenie nowego ugrupowania.
Jestem przekonany, że jest w Polsce miejsce na nowoczesną, ale jednocześnie centroprawicową partię opartą o wartości. Takiej decyzji jeszcze nie ma, bo wciąż jesteśmy częścią Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli ktoś nas wypchnie, wtedy będziemy się zastanawiać. Dziś o godzinie 20 spotykają się członkowie stowarzyszenia. Będziemy rozmawiać o przyszłości i strategii
– dodaje Kmita.
Jak twierdzi poseł, rozmowy o odejściu z PiS prowadzą także kolejne osoby. Według niego zainteresowanie takim krokiem wyraziły już cztery osoby.
Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę osób, które nie złożyły oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń lub złożyły je na niewłaściwym formularzu; są to 44 osoby; teraz sprawa kierowana jest do rzecznika dyscypliny partyjnej - poinformował we wtorek rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Bochenek podał, że na liście są 44 osoby, nie tylko - jak dodał - ze stowarzyszenia „Rozwój plus”, ale także kilka takich, które złożyło oświadczenie na niewłaściwym formularzu.
Zaznaczył, że zatwierdzeniem listy Komitet Polityczny zakończył procedowanie w tej sprawie i kieruje ją teraz do rzecznika dyscypliny partyjnej. Bochenek podkreślił, że to wymóg statutowy.
Jak dodał, rzecznik dyscypliny partyjnej każdą sprawę będzie rozpatrywał indywidualnie. Podkreślił, że procedura musi być dopięta od strony formalno-prawnej.
Mateusz Morawiecki zapowiedział, że jeśli decyzja o usunięciu jego zwolenników z partii zostanie podtrzymana, powołają oni własny klub parlamentarny.