W Małopolsce jest 30 szpitali węzłowych. Tam będą szczepić się medycy oraz pracownicy szpitali, którzy nie należą do kadry medycznej.
W Krakowie szczepić będzie 10 placówek. Ich listę opublikował już NFZ i do tych szpitali – w praktyce największych lecznic w mieście oraz w powiatach – zgłaszają się już chętni do podania preparatu.
Chętnych jest sporo, personel medyczny się chętnie szczepi - mówi dr Krzysztof Czarnobilski - dyrektor ds. lecznictwa szpitala MSWiA w Krakowie. W szpitalu Dietla na liście do szczepień dziś było 200 osób oraz dwustu pracowników, którzy są ozdrowieńcami. Podobnie chętnie zgłasza się kadra w Żeromskim.
50% kadry całego szpitala wyraża chęć zaszczepienia - informuje Anna Górska ze szpitala im. Żeromskiego w Krakowie.
Czy samo podanie szczepionki na koronawirusa różni się od podania innej szczepionki? Niczym. To zwykła iniekcja podskórna. Zgłoszenia chętnych medyków do tych placówek cały czas napływają. Jak informują szpitale, chętnych do podania preparatu jest wielu. Nie będzie też problemu z personelem, który będzie wykonywał szczepienia. W Małopolsce jest przeszkolonych ponad 3 tysiące pielęgniarek z uprawnieniami do szczepień, od stycznia będzie organizowany kurs szczepień, więc nie będzie problemu - podkreśla Tadeusz Wadas, przewodniczący Małopolskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych.
Szpitale węzłowe mają czas do końca tygodnia, żeby dostarczyć listy chętnych do szczepień. Cały czas mowa o tzw. Grupie Zero. Te szpitale zaszczepią zarówno swój personel, jak i innych jednostek medycznych
Szczepienia personelu szpitali, przychodni, aptek i administracji w tych placówkach rozpocznie się przed akcją szczepienia populacyjnego - mówi Aleksandra Kwiecień, rzeczniczka małopolskiego NFZ.
Co ważne, jest szansa, że szczepienia przeciwko koronawirusowi zaczną się jeszcze w tym roku. Jeżeli producent dotrzyma deklaracji, to szczepienia Grupy Zero zaczną się w grudniu - poinformował szef kancelarii premiera, Michał Dworczyk i dodał, że ponad 80 procent gmin w Polsce ma już zarejestrowane punkty medyczne do szczepień, co pozwala zaszczepić przeszło 90 procent Polaków.
Dominika Kossakowska/bp