"Jak co roku Orszak Trzech Króli o godzinie 12.00 znajdzie się na Rynku Głównym, gdzie odda pokłon Dzieciątku i Świętej Rodzinie. Tradycyjnie trzy orszaki wyruszą z tych samych miejsc – z Dębnik, spod kościoła św. Floriana i ze wzgórza wawelskiego" – mówił w czwartek Jacek Koźliński z Fundacji Kacpra, Melchiora i Baltazara, głównego organizatora wydarzenia.
Jak zapowiedziano podczas briefingu, orszak czerwony – europejski – przejdzie najstarszą trasą z Wawelu – ulicami Droga do Zamku i Grodzką. Po mszy w katedrze wawelskiej ks. abp Marek Jędraszewski powita króla i jego orszak, a potem poprowadzi monarchę za gwiazdą do stajenki.
Z kolei orszak zielony – symbolizujący kontynent azjatycki – zbierze się w salezjańskim parku Wioski Świata przy ul. Tynieckiej, skąd uda się na mszę św. w kościele św. Stanisława Kostki przy ul. Konfederackiej. Następnie, m.in. przez Rynek Dębnicki i most Dębnicki, ruszy w trasę do Rynku Głównego.
Salezjański orszak będzie promował przede wszystkim "adopcję miłości". Jak wyjaśnił ks. Krzysztof Cepil, jest to program oferujący "wsparcie modlitewne i materialne dla dzieci i młodzieży" w Iraku, Syrii i na Ukrainie. W orszaku zielonym przejdzie również największa atrakcja tegorocznego wydarzenia, czyli słoń na ruchomej platformie, którego dosiądzie azjatycki król.
Trzeci z orszaków – niebieski, czyli afrykański, mający charakter misyjny – ruszy z placu Matejki i przejdzie ul. Floriańską na Rynek Główny.
W tym roku z Grzegórzek wyruszy dodatkowy, czwarty orszak św. Kazimierza Królewicza, który uformuje się w parafii swojego patrona.
Wszystkie spotkają się przed sceną na Rynku Głównym. Po jasełkach w wykonaniu dzieci i oddaniu pokłonu Dzieciątku, odprawiona zostanie wspólna modlitwa i rozpocznie się kolędowanie.
Jak podkreślają organizatorzy, najważniejszymi aktorami wszystkich orszaków będą dzieci, które odegrają role małych rycerzy i dwórek.
W tegoroczne wydarzenie ponownie włączy się organizacja Dzieło Pomocy św. Ojca Pio, która – dzięki zbiórce funduszy dla potrzebujących – nada mu wymiar charytatywny.
"Jest to swego rodzaju symboliczna kwesta, ponieważ Orszak Trzech Króli jest inicjatywą bardzo rodzinną. A nie wszyscy wiedzą, że są rodziny w Polsce, które nie mają swojego domu" – mówiła Małgorzata Kokot z Dzieła Pomocy. Jak dodała, organizacja stara się pomagać takim osobom.
(PAP/ko)