"To nie może być tak, że jedni są faworyzowani, a drudzy są nazywani oszołomami, krzykaczami, bo mają inne zdanie. Niech wreszcie władza w Krakowie zacznie słuchać wszystkich stron i wtedy na pewno znajdziemy jakieś wspólne rozwiązania dla dobra wszystkich krakowian" - przekonuje Piotr Kubiczek ze stowarzyszenia Nic o nas bez nas, organizatora wydarzenia.
W proteście brało udział około 30 osób. Według Piotra Kubiczka - ponad sto.
Tomasz Bździkot/łk