Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Krakowa Michał Drewnicki podczas piątkowej (31 lipca) konferencji prasowej zorganizował happening, którego motywem przewodnim był... dywan. Drewnicki przyniósł go pod budynek UMK i wytrzepał trzepaczką. Tłumaczył, że to symboliczny koniec zamiatania spraw pod dywan w krakowskim magistracie.
– Jeśli zostanę prezydentem Krakowa, to wykurzymy wszystkich kolesi i układziki z magistratu. Powiemy też „stop” zamiataniu spraw pod dywan – mówił Drewnicki.
💬Dość zamiatania spraw pod dywan. Jeśli zostanę prezydentem to wytrzepiemy z magistratu kolesi i układziki - zapowiadał kandydat na prezydenta Krakowa @pisorgpl @MichalDrewnicki w trakcie dzisiejszego happeningu.
— Elżbieta Raczyńska (@_eraczynska) July 31, 2026
Prawdopodobnie wybory odbędą się 27 września.@RadioKrakow pic.twitter.com/KexuwQ6pHP
Jak przekonywał, przez lata w krakowskim magistracie ukrywano zarówno kwestie związane z funkcjonowaniem urzędu, jak i problemy istotne dla mieszkańców.
– Władza w Krakowie pokazała, że wiele spraw, czy to za prezydenta Jacka Majchrowskiego, Aleksandra Miszalskiego, czy teraz pełniącego obowiązki prezydenta Stanisława Kracika, było zamiatanych pod dywan. Dotyczyło to zarówno wysokich premii czy kontraktów dla kolegów, jak i kluczowych spraw dla mieszkańców: transportu, finansów miasta, rozwoju czy deweloperki. Nie chcę zamiatać spraw pod dywan. Chcę wykurzyć i wyczyścić ten urzędniczo-koalicyjny brud, który narósł przez ostatnie lata – powiedział kandydat PiS.
W rozmowie z Radiem Kraków Michał Drewnicki odniósł się również do sytuacji w krakowskich strukturach Prawa i Sprawiedliwości. Przyznał, że rozłam w partii przyjął z żalem. Dodał jednocześnie, że rozmawiał z członkami klubu Rozwój Plus, którzy zadeklarowali poparcie dla jego kandydatury.
Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa odbędą się 27 września. Zostały zarządzone po referendum, w którym mieszkańcy odwołali dotychczasowego prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Do czasu wyboru nowego włodarza obowiązki prezydenta pełni wyznaczony przez premiera komisarz Stanisław Kracik.