Jak podkreślił, wciąż nie wiadomo, kiedy mieszkańcy Krakowa ponownie pójdą do urn. Sąd Okręgowy w Krakowie rozpatruje jeszcze dwa protesty złożone po referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego, co może wpłynąć na termin przedterminowych wyborów.
– O swojej decyzji poinformuję, kiedy poznamy termin wyborów – zapowiedział Gibała.
Lider Krakowa dla Mieszkańców zaznaczył, że nie zamierza podejmować decyzji w najbliższych dniach.
– Nie zamierzam się śpieszyć. Na pewno nie będzie to w tym tygodniu ani w przyszłym. Sądzę, że może za dwa, trzy tygodnie, jak sytuacja się wyjaśni i zobaczę, jacy kandydaci się pozgłaszali. Może wśród nich będzie ktoś niezależny, z szansami na zwycięstwo i rozsądnym programem. Wtedy być może zamiast startować, po prostu poprę taką osobę – powiedział.
Gibała podkreślił, że jego zdaniem prezydent Krakowa nie powinien być związany z żadną partią polityczną.
Do tej pory chęć ubiegania się o urząd prezydenta Krakowa zadeklarowało 13 osób. Łukasz Gibała trzykrotnie startował już w wyborach na prezydenta miasta. Przed referendum dotyczącym odwołania Aleksandra Miszalskiego finansował pracę ankieterów zbierających podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie głosowania.