Wydaje się, że krakowscy urzędnicy po roku od przyjęcia ustawy dotyczącej organizacji Budżetu Obywatelskiego w końcu ją doczytali. Nowe prawo wyraźnie mówi o tym, że głosowanie powinno odbywać się co roku. Do akcji wkroczyli też wnioskodawcy zgłaszający projekty.
"Sprzeciwiliśmy się harmonogramowi, który pozbawiałby de facto mieszkańców głosowania w tym roku. Poprosiłam o wsparcie prezesa stowarzyszenia Watchdog, który przygotował opinię prawną, z której jasno wynikało, że mieszkańcy mają prawo do corocznego glosowania w BO i nie można nas tego prawa pozbawić" - mówi Natalia Nazim - aktywistka, która przygotowuje projekty do Budżetu Obywatelskiego.
Rada Budżetu Obywatelskiego przygotowała również harmonogram. Do końca marca ma czas na przygotowanie nowego regulaminu, który przegłosuje Rada Miasta. Później ruszy machina związana z organizacją kolejnej edycji. "W kwietniu i maju będziemy organizować akcje promocyjne i informacyjne. Wnioski będą składane w maju. W czerwcu i lipcu zostanie dokonana weryfikacja projektów. A głosowanie planujemy przeprowadzić pod koniec września i na początku października zarówno w formie elektronicznej, jak i tradycyjnej" - wyjaśnia Mateusz Płoskonka z Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia krakowskiego magistratu. Dodał, że równolegle z nową edycją realizowane będą projekty z poprzednich edycji, którym pierwotnie miał być poświęcony właśnie ten rok.
Dużej rezerwy wobec organizacji tegorocznej edycji nie kryje wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig. Po ogromnej krytyce zeszłoroczego budżetu liczył na to, że kolejna zostanie przygotowana bardzo starannie. Jak mówi zmarnowano dużo czasu, dlatego trzeba wziąć się do roboty. "Rzeczywiście to bardzo zdyscplinowany program i każde przesunięcie może źle wpłynąć na całość. Im bardziej będziemy to przesuwać, tym bardziej będziemy się kompromitować. Każda decyzja wymaga przedyskutowania przez Radę Budżetu Obywatelskiego. Myślę, że jej członkowie mają świadomość, że teraz wszystko jest w ich rękach" - mówi wiceprezydent Andrzej Kulig.
W puli tegorocznego budżetu do podziału jest 30 milionów złotych. Według wczorajszych ustaleń - 10 milionów zostanie przeznaczone na projekty ogólnomiejskie, a dwa razy tyle na inicjatywy dzielnicowe.
Ostateczną decyzję w sprawie organizacji budżetu obywatelskiego musi jednak podjąć prezydent Jacek Majchrowski. Nie ukrywa jednak, że promocja zweryfikowanych już projektów, która została zaplanowana na wakacje to zły pomysł. Jego zdaniem taki termin nie wpłynie na zwiększenie frekwencji głosujących.
Joanna Orszulak/bp