Michał Kościuszko przekonuje, że tor przeszedł wszystkie możliwe kontrole. W tym kontrole głośności przeprowadzoną przez Wydział Ochrony Środowiska. „Nie wykazano żadnych przekroczeń norm głośności. Zaznaczam, że samochody i motocykle, które u nas jeżdżą przechodzą jeszcze dodatkową kontrolę, której nie musimy przeprowadzać. Po naszym torze nie mogą jeździć żadne auta po przeróbkach i innych udziwnieniach, bo zależy nam, by symbioza z mieszkańcami była jak najlepsza” - zapewnia Michał Kościuszko, właściciel krakowskiego Motoparku.
Mieszkańcy jednak są zdania, że te kontrole nie są wystarczające, a hałas dochodzący z toru do doskonalenia jazdy przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. „Nie da się wytrzymać. Hałas jest okropny. Sobota, niedziela, człowiek chce wypocząć, a tu takie coś. Niech zamontują jakieś ekrany” - skarżyli się mieszkańcy.
Po dwóch latach funkcjonowania Motoparku mieszkańcy chcą już jego likwidacji. Jak przekonuje Janusz Stanek, inicjator petycji, wszystkie inne możliwości zostały już wykorzystane. „Byliśmy w radzie dzielnicy, w urzędzie miasta, w WIOŚ – nic się nie poprawiło. Straciliśmy wszelkie nadzieje na dobrą wolą właściciela, mieliśmy informację od niego, że wybuduje ekrany dźwiękochłonne. Do tej pory nic nie zostało wybudowane. A to, co miało niby być, stało się częścią toru” - mówi Janusz Stanek. Mowa tu o kilkumetrowym wale, który powstał, aby oddzielić domy z jednej strony Motoparku od hałasu. Michał Kościuszko zapewnia, że nikt po nim na motocyklach nie jeździ, a sam wał spełnia swoją funkcję.
Jak dodaje właściciel Motoparku, jest zapotrzebowanie na taki obiekt w Małopolsce. „Ustawa obligujących młodych kierowców do przejścia kilkugodzinnego kursu na torze jeszcze nie weszła w życie. Ale tak się kiedyś stanie. Brak takiego obiektu w województwie będzie bardzo kłopotliwy z punktu widzenia kierowców” - komentuje Kościuszko.
Teraz konflikt pomiędzy mieszkańcami Nowej Huty a krakowskim Motoparkiem będzie musiał rozwiązać Małopolski Urząd Wojewódzki. Prawdopodobnie zostaną przeprowadzone też kolejne badania hałasu. Czy uda się wypracować kompromis? Tego nie wiadomo. W związku ze skargami mieszkańców, zrezygnowano z treningów samochodowych w Motorparku na torze do czasu wyjaśnienia sprawy.
(Tomasz Bździkot/ew)