Jak przekazał przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej Krzysztof Dyl, komisje najprawdopodobniej zakończą pracę zgodnie z planem, o godzinie 21, a następnie rozpoczną liczenie głosów.
Zdaniem przewodniczącego tym razem liczenie powinno przebiegać sprawniej niż podczas pierwszej tury.
– W zasadniczej części pracują te same osoby, więc mają już za sobą pierwszą turę i nie powtarzają błędów, które się wtedy zdarzały. Musieliśmy odsyłać komisje po dodatkowy podpis czy niewydrukowaną kartę protokołu. To wydłużało cały proces. Mieliśmy też większą liczbę kandydatów, więc samo liczenie głosów mogło trwać dłużej. Teraz zakładamy, że pójdzie po prostu szybciej – wyjaśnia Krzysztof Dyl.
Jeden incydent wyborczy w Krakowie
Krakowska policja odnotowała dotychczas tylko jeden incydent związany z wyborami. Na osiedlu Oświecenia nieznany sprawca zerwał 11 plakatów wyborczych.