Jak podało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w marcu 2025 roku w informacjach dodatkowych do krystalizującego się projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym: „Sytuacja ekonomiczna znaczącej grupy artystów (około 62.400 osób zawodowo wykonujących działalność artystyczną plus ok. 2.500 absolwentów uczelni artystycznych rocznie) jest trudna. Około 69% z nich ma przychody poniżej średniej krajowej, natomiast około 30% osiąga średnie przychody poniżej minimalnego wynagrodzenia. Jednocześnie system ubezpieczeń społecznych wymaga opłacania comiesięcznych składek, nieadekwatnych do rodzaju prowadzonej przez nich działalności. Jedynie 8,3% tej grupy zawodowej pozostaje w stosunku pracy na czas nieokreślony, ponad połowa zaś (około 51%) posiada przychody z umów zlecenia i o dzieło. W efekcie takiej struktury zawieranych umów duża część artystów nie jest w ogóle ubezpieczona i w związku z tym nie może korzystać ze świadczeń czy to publicznej służby zdrowia czy zasiłku związanego z chorobą i macierzyństwem.

Czy najnowsza ustawa faktycznie „przejdzie”? Nie wiadomo. Projekt znajduje się na wczesnym – z punktu widzenia osób czekających na uchwalenie ustawy - etapie prac legislacyjnych. Nawet jeśli Sejm (co wcale nie jest takie oczywiste) projekt w trzecim czytaniu przyjmie, to przecież jest jeszcze Prezydent, który może ustawy nie podpisać.