fot. Agnieszka Wantuch
W ten sposób pracownicy inwestora mogą bezkarnie przejeżdżać i parkować, niszcząc alejkę i sąsiadujący z nią trawnik. Jak mówi Agnieszka Wantuch, radna dzielnicy Krowodrza, mimo jej interwencji Zarząd Dróg Miasta Krakowa nie reaguje.
- Nie było żadnego problemu, żeby ten zakaz ruchu razem z drogą wewnętrzną ustanowić za alejką. Wtedy nie byłoby żadnego problemu, przyjeżdżałaby Straż Miejska i robiła swoje. Natomiast tutaj wygląda to tak, jakby znak ustawiono wcześniej celowo po to, żeby z gminnego terenu zrobić parking dla dewelopera - mówi radna.
Jak dodała, wzywani na miejsce strażnicy miejscy tłumaczyli za każdym razem, że nie może karać mandatami kierowców parkujących na alejce, która jest elementem wyznaczonej drogi wewnętrznej.
- Rzeczywiście zauważyliśmy, że ludzie uznali, iż skoro jest tam droga i jeżdżą tamtędy samochody obsługujące budowę, to można tam parkować. Jeśli zdarzają się takie sytuacje, że samochody rozjeżdżają zieleniec, to takimi sytuacjami powinna zajmować się staż miejska albo policja - mówi Krzysztof Wojdowski z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
Joanna Orszulak/RK/jz
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.