Mundurowi w ostatnich miesiącach otrzymali zawiadomienia od właścicieli, którym ktoś porysował pojazd. Do wszystkich zdarzeń dochodziło na tym samym parkingu przed jednym ze sklepów.
Sprawca zawsze wybierał auto stojące blisko wejścia. Miał pecha, kiedy funkcjonariusze zauważyli, jak niszczy radiowóz.
Usłyszał w sumie cztery zarzuty. Przyznał do winy. Tłumaczył, że robił to, bo ktoś kiedyś też mu zarysował auto. Grozi mu do 5 lat więzienia, a także zapłata za zniszczenia.