"Ze wstępnego oświadczenia osoby uprawnionej do reprezentowania pokrzywdzonego wynika, że wartość strat może sięgnąć nawet 2 milionów złotych. Hala oraz znajdujące się wewnątrz przedmioty były ubezpieczone" - poinformował PAP rzecznik prokuratury okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko.
W nocy z soboty na niedzielę spłonęła hala magazynowa przy powstającym tunelu w ciągu drogi krajowej nr 7 czyli popularnej Zakopianki.
Hala magazynowa i jej wyposażenie należało do podwykonawcy włoskiej firmy Astaldi - również włoskiej firmy Technoscavi. Jak poinformowała rzeczniczka krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Iwona Mikrut, pracownicy wrócili do Włoch, ponieważ oczekiwali na zamówione stalowe żebra, które będą stanowiły konstrukcję tunelu.
"W związku z pożarem nastąpi pewne opóźnienie, ale pracownicy z Włoch mają dotrzeć na miejsce w przyszłym tygodniu" - wyjaśniła rzeczniczka. Pożar był gaszony przez kilkanaście zastępów straży pożarnej i został opanowany dopiero kolejnego dnia. Ogień doszczętnie strawił halę magazynową wraz z wyposażeniem czyli m.in. znajdującymi się tam elektronarzędziami. Spaleniu uległ dźwig teleskopowy i samochód osobowy. Obecnie ustalane są przyczyny pożaru.
(PAP/ko)