- Fala upałów coraz mocniej wpływa na energetykę w Europie – we Francji wysokie temperatury zmusiły do ograniczenia pracy części elektrowni jądrowych, a podobne wyzwania mogą w przyszłości dotyczyć także innych krajów.
- Polska stawia na atom jako element bezpieczeństwa energetycznego. Pierwsza elektrownia jądrowa nad Bałtykiem ma być odporna na skutki zmian klimatu, a trwają przygotowania do wyboru lokalizacji drugiej inwestycji.
- Rosnący udział OZE wymaga większej elastyczności systemu. Magazyny energii, elektrownie gazowe i w przyszłości atom mają stabilizować sieć w czasie nadwyżek i niedoborów energii.
- – Nie ma darmowych obiadów w energetyce – podkreśla ekspert. Koszty transformacji energetycznej, inwestycji i dostosowania systemu do ekstremalnych zjawisk pogodowych ostatecznie poniosą odbiorcy energii.
- A
- A
- A
Za skutki zmian klimatu zapłacimy wszyscy. "Nie ma darmowych obiadów w energetyce"
Upały ograniczają produkcję energii w Europie, zwiększają ryzyko przeciążenia systemów i wymuszają kosztowne inwestycje w nowe źródła oraz magazyny energii. – Nie ma darmowych obiadów w energetyce – mówi Wojciech Jakóbik z Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego. Jak podkreśla, rachunek za bezpieczeństwo energetyczne i skutki zmian klimatu ostatecznie zapłacą wszyscy odbiorcy energii.Upały testują energetykę. Czy Polska jest gotowa na nowe wyzwania?
Fala upałów, która przetacza się przez Europę, nie jest już wyłącznie problemem zdrowotnym czy klimatycznym. Coraz częściej staje się także wyzwaniem dla bezpieczeństwa energetycznego. We Francji wysokie temperatury doprowadziły do ograniczenia pracy części elektrowni jądrowych. Czy podobny scenariusz może kiedyś wydarzyć się w Polsce? Eksperci uspokajają, ale jednocześnie zwracają uwagę, że transformacja energetyczna stawia przed naszym krajem zupełnie nowe wyzwania.
Bałtyk ma być gwarancją bezpieczeństwa
Francuskie elektrownie jądrowe korzystają głównie z wody rzecznej do chłodzenia reaktorów. Podczas suszy i upałów poziom wód spada, a ich temperatura rośnie, co wymusza ograniczenie produkcji energii. Polska chce uniknąć podobnych problemów.
To dlatego postawimy elektrownię jądrową nad Bałtykiem, żeby mieć najlepszy możliwy dostęp do wody
– podkreśla Wojciech Jakóbik z Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego.
Jak wyjaśnia ekspert, system chłodzenia planowanej elektrowni w Choczewie został zaprojektowany z myślą o długofalowych zmianach klimatu. Uwzględniono zarówno wzrost temperatur, jak i ewentualne zmiany linii brzegowej.
Druga elektrownia? Wciąż trwa rywalizacja
Znacznie więcej niewiadomych dotyczy drugiej polskiej elektrowni jądrowej. Nadal nie wiadomo, czy powstanie ona w Bełchatowie, czy w Koninie. Obie lokalizacje mają dostęp do odpowiednich zasobów wodnych i spełniają wymagania geologiczne.
Jednocześnie trwa rywalizacja technologiczna pomiędzy zagranicznymi partnerami.
Amerykanie chcieliby wybudować kolejne trzy reaktory, ale w grze są także Francuzi i Kanadyjczycy
– przypomina Wojciech Jakóbik.
Nie brakuje również głosów, że Polska w przyszłości mogłaby zbudować nawet trzecią elektrownię jądrową, choć ostateczna decyzja będzie zależeć przede wszystkim od możliwości finansowych oraz sytuacji na rynku energii.
Paradoks zielonej energii
Jeszcze dekadę temu największym problemem polskiej energetyki był niedobór energii podczas upałów. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
W słoneczne dni instalacje fotowoltaiczne produkują ogromne ilości prądu. Problem polega jednak na tym, że nie zawsze jest komu go zużyć.
Mamy dziś problem z klęską urodzaju. W słoneczne dni mamy olbrzymią podaż energii z fotowoltaiki, a niewielki popyt
– zauważa ekspert.
Operatorzy systemu coraz częściej zmuszeni są ograniczać pracę paneli fotowoltaicznych, aby utrzymać stabilność krajowej sieci energetycznej.
Energia potrzebuje elastyczności
Źródła odnawialne są coraz ważniejszym elementem miksu energetycznego, ale ich produkcja zależy od pogody. Słońce świeci tylko w dzień, wiatr nie zawsze wieje z odpowiednią siłą.
Dlatego system potrzebuje stabilnych źródeł energii oraz technologii, które będą mogły szybko reagować na zmieniające się zapotrzebowanie.
Potrzebujemy większej elastyczności systemu – elektrowni gazowych i magazynów energii, które będą współpracować z odnawialnymi źródłami energii
– tłumaczy Jakóbik.
Jednocześnie podkreśla, że w dłuższej perspektywie energetyka jądrowa pozostaje niezbędnym elementem odchodzenia od węgla.
Za bezpieczeństwo energetyczne płacimy wszyscy
Rosnące temperatury oznaczają większe obciążenie całego systemu elektroenergetycznego. To przekłada się na wyższe koszty funkcjonowania sieci, inwestycji i utrzymania odpowiednich rezerw mocy.
Nie ma darmowych obiadów w energetyce. Ostatecznie za wszystko płacą odbiorcy energii
– przypomina ekspert.
Jego zdaniem konsumenci powinni coraz uważniej śledzić własne zużycie energii i świadomie zarządzać rachunkami. To już nie tylko kwestia ekologii, ale także domowego budżetu.
Kraków potrzebuje nowych źródeł energii
Rosnące zapotrzebowanie na energię staje się także wyzwaniem dla dużych miast. Kraków coraz częściej mówi o ograniczeniach rozwojowych wynikających z niewystarczającej dostępności energii.
Jednym z rozważanych rozwiązań są małe reaktory modułowe (SMR), które mogłyby zasilać przemysł i nowe inwestycje.
Jeżeli chcemy budować centra danych i tworzyć nowe miejsca pracy, musimy zaoferować odpowiednią cenę energii. To nie będzie możliwe bez nowych źródeł energii
– podsumowuje Wojciech Jakóbik.
Energetyka w nowej rzeczywistości
Zmiany klimatyczne sprawiają, że bezpieczeństwo energetyczne przestaje być tematem wyłącznie dla specjalistów. Upały, susze i rosnące zapotrzebowanie na energię pokazują, że przyszłość będzie wymagała jednoczesnego rozwoju odnawialnych źródeł energii, energetyki jądrowej, magazynów energii oraz nowoczesnych sieci przesyłowych. Od tego, jak szybko uda się zbudować taki system, zależeć będą nie tylko ceny prądu, ale również tempo rozwoju polskiej gospodarki.
Komentarze (2)
Najnowsze
-
19:03
Rowerzysta potrącony na ulicy Wielickiej w Krakowie. Są utrudnienia
-
17:58
ASP na trzy lata opuszcza plac Matejki. Studenci przenoszą się pod Wawel
-
17:29
ASP wyprowadza się z placu Matejki. Artystyczny pochód na Bernardyńską
-
17:22
W Lisiej Górze będzie referendum w sprawie odwołania wójta i rady gminy
-
17:10
Wierni mają tylko przyjąć decyzję biskupa? Artur Sporniak: "To już poniżające"
-
16:20
Chapeau bas
-
16:12
Dlaczego nastolatki kłamią? Nie zawsze chodzi o świadome oszustwo
-
15:59
Olkusz chce usunąć 800 ton niebezpiecznych odpadów. Miasto ogłosiło przetarg
-
15:52
Związkowcy i zarząd Azotów nie doszli do porozumienia. Teraz czas na mediatora
-
15:43
"To był nie tylko awans społeczny, ale też emancypacyjny". Kobiety, które budowały Nową Hutę
-
15:06
Kardynał Grzegorz Ryś stanie przed sądem. Chodzi o proces wytoczony krakowskiej kurii przez ofiarę księdza
-
14:40
Czy Kraków potrzebuje bardziej odważnej architektury? Tak, ale nie tylko dla efektu "wow"
-
14:31
Koniec utrudnienia po wypadku na Bora-Komorowskiego. Tramwaje wróciły na stałe trasy
-
14:23
5-latka zginęła podczas budowy wiaty. Prokuratura w Tarnowie wszczęła śledztwo
-
14:02
Limanowa spłaca transakcję sprzed ośmiu lat, do zapłaty zostało 18,5 miliona złotych. Czy będzie referendum?
-
13:12
Kąpiel leśna bez ręcznika. Jak nurkowanie wśród drzew wycisza głowę i ciało
-
12:29
„Nonfiction” w Starym Teatrze. Rodzicielska agonia i granice opowieści
-
21:05
„Jeszcze jedna rolka i idę spać”. Dlaczego tak trudno nam się wyspać?
-
15:05
Kiedy niedożywienie zmienia leczenie raka? „To może decydować o przebiegu terapii”
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 16 - Szpital na kolejowym szlaku