Roboty musiały pokonać trasę o długości trzech metrów. To niewiele, ale dystans okazał się wyzwaniem zarówno dla konstruktorów jak i robotów. Na początku rywalizacji okazało się, że jeden z 18 silników hexapoda uległ uszkodzeniu. Konstruktorzy podjęli decyzję o zastosowaniu opasek zaciskowych, które miały usztywnić tę część nogi, gdzie znajdował się zepsuty silnik. Mimo początkowych trudności „The Walking Thread" stanął na starcie i ostatecznie wygrał konkurencję.
Wydarzenie jest jednym z największych międzynarodowych zawodów robotów. W tym roku odbyło się po raz dziesiąty. W 14 kategoriach zmierzyło się ze sobą ponad 200 konstrukcji.
Joanna Gąska
Obserwuj autorkę na Twitterze