- Spadek cen paliw nie rozwiązuje problemów rolników, ponieważ kluczowy olej napędowy pozostaje drogi.
- Wsparcie w postaci zwrotu akcyzy lub dopłat jest możliwe – istnieją sprawdzone rozwiązania w UE.
- Największym problemem jest nierównowaga w łańcuchu żywnościowym i niski udział rolnika w cenie produktu.
- Obniżenie VAT na żywność bez reform systemowych nie przyniesie trwałej zmiany.
- Europejskie rolnictwo traci konkurencyjność wobec krajów takich jak Brazylia czy Argentyna.
- A
- A
- A
Polska żywność jest w miarę tania, ale jej produkcja coraz droższa. Prof. Nowak o granicach systemu
Spadki cen paliw nie zmieniają sytuacji rolników, a koszty produkcji wciąż rosną. Prof. Czesław Nowak (Akademia Tarnowska) zwraca uwagę, że największym problemem pozostaje nie rynek, lecz struktura, w której rolnik otrzymuje tylko ułamek ceny produktu. "Ciągle się powtarza ten sam problem - bardzo dużej i rosnącej różnicy pomiędzy ceną na półce a ceną dla rolnika. Na jednym z portali rolniczych zobaczyłem określenie „januszerka cenowa”. Nazywałem to kiedyś łagodnie: zamiast wspólnej polityki rolnej mamy wspólną politykę cenową dalszego ciągu łańcucha żywnościowego" - mówił prof. Nowak na antenie Radia Kraków.Ceny paliw – ograniczona ulga dla rolników
Obniżki cen paliw nie przekładają się wprost na poprawę sytuacji rolników. Jak mówi prof. Czesław Nowak, kluczowy pozostaje koszt oleju napędowego, który nadal jest wysoki i ma podstawowe znaczenie dla funkcjonowania gospodarstw. To on determinuje koszty pracy maszyn i transportu.
Po pierwsze - część rolników odlicza VAT, po drugie - olej napędowy nadal jest bardzo drogi, a dla rolników to paliwo, które ma większe znaczenie niż benzyna.
- tłumaczy prof. Nowak.
Profesor wskazuje, że wsparcie dla rolników mogłoby przyjąć formę zwiększonego zwrotu akcyzy lub dopłat, które funkcjonują już w innych krajach UE. Jak podkreśla, skoro takie rozwiązania działają w innych krajach UE, trudno twierdzić, że w Polsce byłyby niemożliwe:
Grecy zrobili rozsądną rzecz - zwracają trochę za nawozy (15-16 procent), za paliwo około 16 eurocentów. Czyli są już doświadczenia w Unii Europejskiej. U nas często stosuje się taki argument, że owszem, ale to Komisja Europejska musi wyrazić zgodę. Skoro nie bylibyśmy pierwsi, to znaczy, że takie rozwiązania są możliwe.
Ekspert zwraca uwagę na trwałą dysproporcję między ceną, jaką płaci konsument, a wynagrodzeniem rolnika. Jak dodaje, to zjawisko nie tylko utrzymuje się od lat, ale może się pogłębiać wraz ze wzrostem kosztów produkcji:
Ciągle się powtarza ten sam problem, a mianowicie bardzo dużej i rosnącej różnicy pomiędzy ceną na półce a ceną dla rolnika. Na jednym z portali rolniczych zobaczyłem określenie „januszerka cenowa”. Nazywałem to kiedyś łagodnie, że zamiast wspólnej polityki rolnej mamy wspólną politykę cenową dalszego ciągu łańcucha żywnościowego.
VAT na żywność a granice systemu podatków i przywilejów
Prof. Nowak podkreśla, że obniżenie VAT na żywność może być uzasadnione, ale tylko w powiązaniu ze zmianami systemowymi. Zwraca uwagę na wysokie wydatki Polaków na żywność oraz napięcia między polityką podatkową a utrzymywaniem przywilejów.
Jak popatrzymy na oczekiwania podatników, to ja jako podatnik naprawdę uważam, że są granice. Parę zmian strukturalnych powinno być wprowadzone, jeżeli VAT rzeczywiście zostanie wycofany do zera. To jest rozsądne, bo żywność dotyczy nas wszystkich, a my ciągle na tle Unii Europejskiej wydajemy na żywność dużo, bo to 25 procent. To jest jedna z najgorszych wartości w całej Unii. Inne państwa wydają dużo mniej. Mało tego, ta żywność polska jest relatywnie tania w stosunku do Unii Europejskiej. Jeśli średnia to 100, to u nas to jest 85, czyli mniej płaci się tylko w dwóch krajach – na Słowacji i w Rumunii. Dlatego zmiana z pięciu na zero nie spowoduje cudów. Łatwo jest mówić „likwidujmy podatki”, szczególnie będąc w opozycji. Nie mówi się tego, gdy jest się w rządzie. KRUS jest szalenie kosztowny i gdyby ograniczyć go tylko do rolników faktycznie prowadzących działalność, to byłaby taka możliwość. Ale nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. Weto prezydenckie, które zablokowało pojęcie aktywnego rolnika, też ma swoje konsekwencje. W Polsce istnieje absurdalna relacja KRUS-u do liczby rolników i w obecnej wersji to się nie powinno utrzymać. Albo podatki, albo przywileje.
Rynek nawozów i realne ograniczenia produkcji
Profesor wskazuje na przewagę Polski, ale też na ograniczenia. Podkreśla, że ograniczenie ich stosowania może obniżyć wydajność produkcji, co wprost przekłada się na podaż żywności.
To już nie jest kwadratura koła, tylko szaleństwo cenowe. Ale sytuacja Polski na tle innych państw Unii nie jest zła. Mamy relatywnie dobrą sytuację z siarką – mamy Osiek, mamy KGHM, który produkuje dużo kwasu siarkowego. Z drugiej strony spójrzmy inaczej – Polska zużywa dużo nawozów. Często mówimy, że polska żywność jest zdrowa, bo rolnik używa mało nawozów, ale to nie jest do końca prawda. Mniej nawozów używają Duńczycy, Niemcy czy Słowacy. A mniej nawozów to znaczny spadek wydajności z hektara – w skrajnych przypadkach nawet do 50 procent.
Rosnące koszty energii i produkcji w Europie wzmacniają konkurencję ze strony krajów Mercosuru. Szczególnie Brazylia, dzięki swojej pozycji energetycznej i produkcji bioetanolu, ma uprzywilejowaną pozycję.
Brazylia to potęga, bo produkuje 27 procent światowego bioetanolu, a cała Unia Europejska to jest pięć procent. Ma własne zasoby ropy naftowej i nawet konflikt w cieśninie Ormuz nie będzie dla niej ciosem. To oznacza, że sytuacja Mercosuru się poprawi, a my możemy stracić konkurencyjność w regionie. To jest bardzo realistyczne.
Australia – konkurencja o innym charakterze
A umowa handlowa z Australią? Profesor uważa, że nie jest takim zagrożeniem jak Mercosur:
Australia jest naprawdę daleko i ma jeszcze lepsze rynki zbytu niż Europa – Chiny, Japonia. Europa może być dla nich mniej atrakcyjna. Ale to jest jedno z niewielu rolnictw na świecie, które praktycznie nie ma dotacji. Oni są najbardziej rynkowym rolnictwem na świecie i to decyduje o ich sile. Mają znakomite warunki do produkcji zwierzęcej – szczególnie jeśli chodzi o jagnięcinę i produkty owczarskie.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
10:19
Starcie na przełamanie w Sercu Łodzi - Widzew podejmuje Wieczystą Kraków. RELACJA
-
10:07
Powołania do reprezentacji Polski. Piłkarz Wieczystej Kraków w kadrze Jana Urbana
-
09:21
Krakowianie mówią "nie" SCT w obecnym kształcie. Co pokazał sondaż Radia Kraków
-
08:41
Aleksandra Owca (Razem): "Łukasz Gibała nadal nie ma programu wyborczego"
-
08:19
Mgła ustąpiła, samoloty w Kraków Airport mogą już startować i lądować
-
08:09
Blind Football powraca do Krakowa. Kibicuj reprezentacji Polski!
-
07:47
Awaria tramwaju na ulicy Teligi. Utrudnienia w kierunku Bieżanowa Nowego
-
07:32
Sądecki Newag buduje Dragona 3. Nowa lokomotywa pojedzie bez prądu
-
06:57
Autokar donikąd już po ciebie jedzie? Sprawdzamy internetową opowieść grozy
-
06:11
Bardzo mglisty piątkowy poranek w Małopolsce. Potem już słonecznie
-
22:00
Czy dalej obowiązuje stereotyp Polaka-katolika niestroniącego od kieliszka?
-
21:45
Bar Kawowy RIO znów otwarty. Kultowa kawiarnia wróciła na mapę Krakowa
-
21:36
"Wszystko zaczęło się w Krakowie …" 115 lat ZPAP Okręgu Krakowskiego 1911-2026
-
21:01
Wyborczy AI slop w Krakowie. „Niestety działa”
-
19:46
„Owcowy Czwartek” i klauzule społeczne. Kandydatki o pracy w Krakowie
-
19:16
Piłkarski PP - w 1/16: Podhale Nowy Targ, Puszcza Niepołomice i BB Termalika i ich rywale.
-
19:09
Ekstraklasa piłkarska. Trener Wisły Kraków: Musimy potwierdzić dobrą formę. Transmisja.
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 13 - Narutowicz – szpital nowoczesnego Krakowa
-
15:05
Białaczka, z którą można żyć