– Mniej więcej będzie tak samo jak wcześniej. Nie robimy żadnej rewolucji. Jedyne, co robimy, to troszkę cofamy się wcześniej, czyli wracamy wystrojem bardziej do lat sześćdziesiątych – mówiła podczas otwarcia nowa właścicielka RIO Patrycja Krauze.
Jak zapewniała, nadal będzie można napić się tam kawy przygotowanej w ekspresie nawiązującym do historii lokalu.
– Wiemy, że od samego początku był tutaj włoski ekspres Elektra. Był to pierwszy ekspres ciśnieniowy w Krakowie, więc znaleźliśmy również Elektrę. Jest to na dodatek model stylizowany na lata sześćdziesiąte. Stąd nasza dbałość o taki szczegół – mówiła Krauze.
Bar Kawowy RIO mieści się przy ulicy św. Jana 2. Kawiarnia powstała w 1959 roku. Kawę pili w niej artyści, aktorzy, pisarze i malarze.
Tu spotykała się miejska awangarda i inteligencja
Dyrektor Muzeum Krakowa Michał Niezabitowski przypomina, że miejsce słynie nie tylko z dobrej kawy, ale również z bogatej historii.
– Po II wojnie spotykali się tam repatrianci ze Lwowa, potem miejsce upodobali sobie pracownicy i artyści Teatru Groteska. Od roku 1959 RIO działa pod swoją nazwą i nawet wtedy, kiedy były kłopoty aprowizacyjne, w RIO zawsze była kawa. Świeżo palona, świetnie podawana. Do kawy zawsze można było zamówić śmietankę, a nawet bitą śmietanę, co było prawie niedostępne w czasach komunistycznych – mówił.
Kawiarnie były kiedyś sercem niektórych społeczności. Spotykała się w nich miejska awangarda i inteligencja, a dla Krakowa takie miejsca stały się ważną częścią miejskiego krajobrazu.
– Kawiarnie zbierają wokół siebie społeczność, powodują, że ludzie się spotykają i ze sobą rozmawiają, a krakowskie kawiarnie są pod pewnym względem wyjątkowe. Nawet Leon Chwistek mówił, że w krakowskich kawiarniach spotyka się więcej inteligentnych ludzi niż jest w całej Warszawie – tłumaczy Kamil Stasiak, autor książki „Życie w dawnym Krakowie. Od mamutów do pierwszej kawiarni”.
Wnętrze Baru Kawowego RIO w awangardowym stylu zaaranżował krakowski artysta Leopold Pędziałek.