Niepłodność to nie to samo co bezpłodność
Wielu osobom wydaje się, że decyzja o posiadaniu dziecka wystarczy, by rozpocząć starania, a ciąża pojawi się naturalnie, kiedy przyjdzie na nią odpowiedni moment.
Świadomość płodności w takim generalnym pojęciu populacyjnym jest czymś, co wydaje się, że jest nasze, jest nam dane i w momencie, kiedy zdecydujemy, że będziemy chcieli mieć dziecko, to dziecko się po prostu wydarzy – mówi dr n. med. Jakub Wyroba.
Przez lata edukacja młodych ludzi koncentrowała się przede wszystkim na zapobieganiu nieplanowanej ciąży. Znacznie mniej miejsca poświęcano temu, jak działa płodność, od czego zależy i co może ją ograniczać. W rezultacie część osób dopiero podczas starań o dziecko dowiaduje się, że zajście w ciążę może wymagać diagnostyki i leczenia. Sytuacji nie ułatwia fakt, że współczesne możliwości antykoncepcji, rozwój zawodowy i zmieniające się plany życiowe pozwalają odkładać rodzicielstwo na później. Niepłodność jest rozpoznaniem medycznym. Nie oznacza automatycznie całkowitej niemożności posiadania potomstwa. W zależności od przyczyny możliwe jest prowadzenie diagnostyki, zastosowanie odpowiedniego leczenia, a w niektórych przypadkach także wykorzystanie technik wspomaganego rozrodu.
Bezpośrednia niemożność posiadania dziecka, określana jako bezpłodność, występuje znacznie rzadziej. Nawet w sytuacjach, w których naturalne poczęcie jest niemożliwe, medycyna może niekiedy zaproponować rozwiązania pozwalające na realizację planów rodzicielskich. Przykładem jest pozyskiwanie plemników bezpośrednio z jąder u wybranych pacjentów z azoospermią. Leczenie niepłodności nie sprowadza się więc do procedury in vitro. Wymaga ustalenia przyczyn problemu i dopasowania postępowania do sytuacji konkretnej osoby lub pary.
Świadomość rezerwy jajnikowej wciąż wymaga poprawy
Kobiety często spotykają się z pytaniem o plany macierzyńskie dopiero po 35. roku życia, ale nie każda jest wówczas gotowa na taką decyzję. Niektóre nie mają partnera, inne koncentrują się na rozwoju zawodowym lub zmagają się z innymi obowiązkami. Rozmowa o przyszłym macierzyństwie może w takiej sytuacji budzić frustrację, nawet jeśli intencją lekarza jest zadbanie o zdrowie pacjentki.
Czy my jesteśmy jako Polki na to gotowe, żeby sobie też na to pytanie odpowiedzieć w gabinecie ginekologicznym? – mówi Karolina Sztyler.
Wiedza o płodności powinna stać się naturalnym elementem profilaktyki, podobnie jak rozmowy o innych badaniach i aspektach zdrowia. Jednym z zagadnień, o których warto wiedzieć wcześniej, jest rezerwa jajnikowa, czyli zasób pęcherzyków jajnikowych, z których mogą rozwijać się komórki jajowe. Jednym z badań wykorzystywanych do jej oceny jest oznaczenie AMH, czyli hormonu antymüllerowskiego. Oznacza się je na podstawie próbki krwi. Badanie jest dostępne w laboratoriach diagnostycznych. Wynik może dostarczyć informacji pomocnych w ocenie rezerwy jajnikowej, ale nie jest samodzielną odpowiedzią na pytanie, czy dana kobieta zajdzie w ciążę. Powinien być interpretowany z uwzględnieniem wieku, sytuacji zdrowotnej i przyjmowanych leków. Stosowanie antykoncepcji hormonalnej może obniżać poziom AMH o około 20%, co należy uwzględnić przy interpretacji wyniku.
Płodność to również sprawa mężczyzn
Rozmowy o planowaniu ciąży i profilaktyce reprodukcyjnej często koncentrują się na kobietach, ale problemy z płodnością dotyczą również mężczyzn. Czynniki kobiece i męskie mogą występować jednocześnie.
Powiedziałbym, że w 50% na jakiś czynnik kobiecy nakłada się czynnik męski, większy lub mniejszy – podkreśla dr Jakub Wyroba.
Kobiety regularnie odwiedzają ginekologa i przechodzą badania. Mężczyźni nierzadko wykonują diagnostykę nasienia dopiero wtedy, gdy para ma już trudności z poczęciem dziecka. Jakość nasienia również może zmieniać się wraz z wiekiem i pod wpływem różnych czynników środowiskowych oraz stylu życia. W kontekście profilaktyki ważne jest, by również młodzi mężczyźni wiedzieli, że płodność nie jest dana raz na zawsze. Nie muszą planować ojcostwa w najbliższym czasie, by interesować się zdrowiem reprodukcyjnym. Podstawą jest rzetelna wiedza o czynnikach mogących wpływać na jakość nasienia, unikanie potencjalnie szkodliwych nawyków i konsultowanie niepokojących problemów ze specjalistą.