Obecnie w Krynicy jest około 14 tysięcy miejsc noclegowych. Władze miasta szacują, że w ciągu najbliższych kilku lat ta liczba wzrośnie maksymalnie do 19 tysięcy.
- Będą to głównie miejsca w hotelach o najwyższym standardzie. Te hotele wielogwiazdkowe cieszą się wielkim zainteresowaniem w sezonie i poza nim. Konferencje i szkolenia to jedno. Pełne zaplecze SPA też powoduje, że bez względu na pogodę można przyjechać i odpocząć. Jestem za tym, żeby hotele budować. To są miejsca pracy, podatki do gminy, opłata uzdrowiskowa. Dzięki temu Krynica-Zdrój żyje – mówi Piotr Ryba, burmistrz Krynicy.
Nowe hotele planowane są między innymi przy ulicach Kościuszki i Pułaskiego, a także w rejonie ośrodków narciarskich na Słotwinach i na Czarnym Potoku przy dolnej stacji kolejki gondolowej.