W studiu S5 Radia Kraków rozmawialiśmy o narodzinach Lombardu, scenicznej odwadze i wizerunku, który w szarej rzeczywistości PRL przyciągał spojrzenia. Były też opowieści rodem z kina sensacyjnego: zatrzymanie i przesłuchania w Iraku oraz propozycja występu w kultowym serialu „Miami Vice”, która ostatecznie nie doszła do skutku.
Nie zabrakło rozmowy o solowej drodze, nowych piosenkach i muzycznej wolności.
„Wizerunek sam z siebie się stworzył. Trzeba było być sobą. I byłam” – mówi artystka.