Żadanice to lalki, matanki, głęboko zakorzenione w kulturze białoruskiej. Wierzono, że zło wchodzi przez oczy, dlatego lalki białoruskie nie mają oczu. Nie mają także rysów twarzy, by nie nabrały osobowości, a co najważniejsze - potrafią spełniać życzenia. Zadaniem żadanicy, której nazwa pochodzi od słowa żadanie, czyli życzenie, jest spełnianie życzenia. W procesie tworzenia, który polega na ręcznym robieniu lalki ze skrawków materiałów, wypowiada się życzenie. Lalka przypomina o tym, czego sobie życzyliśmy. Życzenie musi być konkretne, unika się życzeń typu: żeby było wszystko dobrze, żebym była szczęśliwa, żebym miała dobrą pracę. Trzeba mieć świadomość z konsekwencji, gdy to życzenie się spełni.
Ziarnuszka jest opiekunką domu. Trzeba ją postawić w najważniejszym miejscu w domu. Kiedyś stała przy piecu, bo piec pełnił najważniejszą rolę w domu. Jest konkretnych rozmiarów, w środku ma ziarno, najczęściej pszenicę.
Lalki można wykonywać na warsztatach, które cyklicznie odbywają się w Krakowie. Najbliższe już na początku sierpnia.
Więcej o niezwykłej działalności można znaleźć na stronie artystki: http://kasiadorota.com/